Przymknęła pyszczek. Nie miała nastroju na żarty, chociaż widok jej przyjaciółki mówiącej w ten sposób… był ciekawy. Z pewnością gdyby nie okoliczności to nawet by się zaśmiała. Było to coś nowego, krótko mówiąc. Była przyzwyczajona do jej pyska bez wyrazu, krótkich odzywek i spokojnego głosu. Tym razem jednak jej ton przybrał żartobliwy akcent i Wróbelek się to podobało, mimo że przez wszystkie zdarzenia nie potrafiła nic więcej, niż jedynie pokiwać przecząco głową, unikając bardziej rozbudowanej, lakonicznej odpowiedzi. Nie mogła się odezwać. Czuła się jak ściana, której również nie można było przesunąć. W tym momencie jej miejsce było przy Bratkowej Łące, kotce, przy której czuła się bezpiecznie. Pozostała jej jako ostatnia… i awansowała na najbliższą dla niej istotę.
Kiedy jednak wojowniczka wypowiedziała to masakryczne słowo, Wróbelek nie mogła się powstrzymać. Zacisnęła mocno wargi, a z jej oczu znowu polał się wodospad łez. Nie chciała o tym rozmawiać, jednocześnie chcąc, żeby jej przyjaciółka się domyśliła i miały to już za sobą… Ale gdy Bratkowa Łąka już zdała sobie sprawę, o co chodzi, samotniczka nie poczuła się lepiej, ponieważ ponownie przypomniała sobie tę tragiczną scenę z pochowku jej matki. Nie przytaknęła, nie pokiwała twierdząco głową, ale reakcja powinna być wystarczająca. Tak, ktoś umarł. I to ktoś piekielnie dla niej ważny.
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W