Relacja Kurzego Ziarna z ceremonii ani trochę nie zobrazowała sytuacji jaka miała wtedy miejsce. Tyle to sam wiedział. Liczył na większe konkrety typu, kto się kłócił i o co poszło. Oczywiście, Zawieja z szacunku do szylkretowej kotki jej tego nie powiedział, zamiast tego uśmiechnął się i kiwnął głową ze zrozumieniem.
- Trochę to przerażające, że został aż tak ukarany- powiedział robiąc wielkie oczy. Nawet przez moment rozważał czy jest powód do obaw i jakie są szansę, że jego spotka podobny los. Ostatecznie doszedł do wniosku, że może sobie na luziku żyć. Jest przecież idealny, pochodzi ze szlachetnej rodziny oraz postępuje jak należy, więc prawdopodobieństwo, że zostanie wyrzucony wynosi zero.
- Może to dlatego, że jest nieczystej krwi?- rzucił uśmiechając się pod nosem. Jakby Krogulcza Gwiazda rzeczywiście robiła taką czystkę to w oczach Zawiei byłaby błyskotliwą Przywódczynią. Z miejsca miałby do niej ogromny szacunek i nawet mógłby zniżyć się do tego stopnia, aby pocałować ją w łapkę. Tnący przytaknął Kurce i na tym zakończył temat. Jeszcze trochę by marudził jaki to zły jest Zastępca, ale skoro jego droga przyjaciółka uważa, że jest rozsądny to tak niech zostanie. Nie będzie się sprzeciwiać. Zawieja przez dłuższą chwilę wpatrywał się w Kurkę nie wiedząc, co teraz zrobić. Chciałby wykonać jakiś gest, ale bał się odrzucenia oraz, że popsuje ich dotychczasową relację.
- No, a jak idzie trening z Pękniętą Łapą?- zagadał neutralnym tonem głosu. Na końcu swojej wypowiedzi wysilił się na uśmiech. Pod tym względem zazdrościł bratu. W życiu nie chciałby być jeszcze terminatorem, ale za to spędzać tyle czasu z córką Wrzosowej Ścieżki to by mógł. Że też tą zakałę, czarną owcę rodziny spotkał taki zaszczyt! No, może nie do końca biorąc pod uwagę, że jego mistrzyni jest młodsza.
[Obrazek: Zawieja.png]
LVL 6 115 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W