12.09.2020 20:57
Nic nie znalazła. Warknęła cicho pod nosem, i gdy już miała obracać się w drugą stronę, by tam szukać więcej zwierzyny, do jej uszu dotarł krzyk Płotkowego Potoku, alarmujący o dużym ptaku. Gwiezdny Klanie, czy na każdym grupowym polowaniu musi znaleźć ją jakiś drapieżnik? Może po prostu powinna zawsze wyruszać na łowy sama.
Ruszyła więc szybkim truchtem w stronę, z której usłyszała wrzask Płotki. Gdy już się tam zbliżyła, usłyszała jeszcze równie głośne ostrzeżenie o tym, że na krzewie jest coś dziwnego. Co? Przystanęła gotowa do ewentualnej walki przy szylkretce, a gdy spojrzała na wspomniany krzak, zobaczyła...no, coś. A kilka gałęzi dalej wspomniany wcześniej DUŻY PTAK. Coś było białe, cienkie i w plamki, ale nie wyglądało jak ptak, właściwie to nie wyglądało nawet jak żyjące stworzenie. Przypominało jej śmiecie, które dwunodzy zostawiają w lesie. Większym zagrożeniem był dla nich w tym momencie jastrząb, który chociaż na razie nie atakował, to siedział na gałęzi i łypał na nie swoim groźnym spojrzeniem. Niebieska wojowniczka nie była na tyle głupia, by rzucać się na niego pierwsza. Stała w bezruchu i miała nadzieję, że reszta jej małego orszaku postąpi podobnie. Może wtedy jastrząb się znudzi i odleci, nie robiąc im żadnej krzywdy? Złudna nadzieja, ale miały przewagę liczebną, co uspokajało córkę Głogowego Cienia.
Zauważyła również, że owe coś trzepotało na wietrze. Jeżeli zwierzyna płoszyła się, gdy słyszała szelest deptania po śmieciach, to może siedzący tu jastrząb też? Na razie nic nie robiła, ale myśl była sobie gdzieś z tyłu jej głowy.
Ruszyła więc szybkim truchtem w stronę, z której usłyszała wrzask Płotki. Gdy już się tam zbliżyła, usłyszała jeszcze równie głośne ostrzeżenie o tym, że na krzewie jest coś dziwnego. Co? Przystanęła gotowa do ewentualnej walki przy szylkretce, a gdy spojrzała na wspomniany krzak, zobaczyła...no, coś. A kilka gałęzi dalej wspomniany wcześniej DUŻY PTAK. Coś było białe, cienkie i w plamki, ale nie wyglądało jak ptak, właściwie to nie wyglądało nawet jak żyjące stworzenie. Przypominało jej śmiecie, które dwunodzy zostawiają w lesie. Większym zagrożeniem był dla nich w tym momencie jastrząb, który chociaż na razie nie atakował, to siedział na gałęzi i łypał na nie swoim groźnym spojrzeniem. Niebieska wojowniczka nie była na tyle głupia, by rzucać się na niego pierwsza. Stała w bezruchu i miała nadzieję, że reszta jej małego orszaku postąpi podobnie. Może wtedy jastrząb się znudzi i odleci, nie robiąc im żadnej krzywdy? Złudna nadzieja, ale miały przewagę liczebną, co uspokajało córkę Głogowego Cienia.
Zauważyła również, że owe coś trzepotało na wietrze. Jeżeli zwierzyna płoszyła się, gdy słyszała szelest deptania po śmieciach, to może siedzący tu jastrząb też? Na razie nic nie robiła, ale myśl była sobie gdzieś z tyłu jej głowy.
![[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]](https://f2.toyhou.se/file/f2-toyhou-se/images/20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png)
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W