#6
– Naprawdę?! – miauknęła trochę do siebie, piskliwie, co z jej nosową barwą głosu zabrzmiało jak skrzeknięcie. Uśmiechnęła się w duchu, postanawiając jednak nie potwierdzać teorii mistrza na głos, poprzez przywołanie swojego własnego, dźwiękowego odczucia, tak w jej dotychczasowym mniemaniu, fascynującego, ale zwyczajnie nierzeczywistego. Czyli to jednak było prawdopodobne: nie wiedzieć prawie nic o istnieniu czegoś, a jednak przeczuwać, że jest gdzieś blisko. Ten dźwięk, ten szum – to nie tylko wyobraźnia, ułuda, przedsenna igraszka, uwertura do nocnej nierzeczywistości. Rzekę można było usłyszeć na własne uszy z Obozu, a teraz w dodatku, jeszcze z daleka, ale ją widziała. Na własne oczy.
– Idziemy, idziemy, ale mam pytania. – odparła, gotowa na wycieczkę, co zasygnalizowała wysoko uniesionym ogonem i odpowiednią postawą. – Ten mech to ciekawa sprawa, dlaczego najmniej światła jest akurat od północy? Płotkowy Potok wspominała mi, że każdy klan specyficznie pachnie, ale uznała, że najlepiej poczuć to samemu, przy granicach. Skąd wynikają różnice w woniach? I jak to się stało, że każdy klan jest znany z czegoś innego? To takie... opowieści tylko, te cechy szczególne, jak... szybkość kotów z Wichru?
Jej wąsiki cały czas drgały, jakby chciała wyłapać informacje na lepiącą, rozłożystą pajęczynę. Równolegle Mętna Łapa miała gdzieś z tyłu głowy trochę wiedzy z nauk.
– Czym są te Potwory Dwunogów? Barwne Niebo mi o nich nie mówiła. – dopytała z błyskiem zaintrygowania w zielonkawo-złotawych ślipiach. – Grzmiąca Ścieżka to takie ich Osiedle?
Młoda, bardziej niż ilością informacji czy bezmiarem przestrzeni, była aktualnie przytłoczona ilością bodźców. Od kiedy pamiętała, wydawało się jej, że sporo słyszy, widzi, czuje i stąd pewne, podświadome napięcie w jej ciele, które utrzymywało mięśnie w ciągłej gotowości, szczególnie, gdy oddalała się od innych. Teraz, gdy wysunęła swój niemały, łososiowy nos poza Obóz, zmysły rudej kotki trochę szalały, ich posiadaczka nie była pewna na czym się skupić, więc czuła się dziwnie bezbronna i obezwładniona. A że przepadała za wrażeniem kontroli, chociażby maciupkim, takim związanym z jej małym światem, to poczuła szybko, że w zestawieniu z tym wielkim, zasięg jej władzy maleje na łeb na szyję.
.
[Obrazek: VsSF295.gif]
I'M SURE THE CURRENT WON'T MIND IF WE

rest our bodies for the night and leave before sunrise
no one else to disturb us, we enjoy the night
[Obrazek: EFcdnXr.png]
⚓⚓⚓

THE WATER'S COLD AND IT'S DANGEROUS
b u t.. i t.. b r i n g s.. m e.. t o.. l i f e
.
LVL 4 205 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W