#48
Najprościej rzecz ujmując, walka polegała na tym, aby chronić niezwykle czułe miejsca, ale i w nie tracić przeciwnika. Po usłyszeniu owych miejsc uważnie je przeanalizował. Oczy? Jeśli ktoś je zaatakuje, lub gorzej, wyłupie, to nic nie widać i idzie umrzeć z wykrwawienia. Nie trzeba zostać medykiem aby coś takiego wiedzieć. Pysk? Za pewne bardzo boli. Ogon tak samo. Szyja jest dość ważna, tak samo jak oczy. Przy poważniejszym ataku, nie będzie można nią ruszyć. A to również nie wydaje się być pocieszające w walce na śmierć i życie. Łapy to wiadomo, bez nich walka nie istnieje. I uszy. Paproć nawet nie mógł sobie wyobrazić jaki bólu mogłoby sprawić ich wyrwanie. Nawet nie mógłby słyszeć nic. Okropieństwo. Dodatkowo można przeciwnika oślepić, wykorzystać... On raczej był z tych silniejszych, więc nie było problemu. Niby musiał uważać na mniejsze koty, ale je przy odpowiednim uderzeniu można najzwyczajniej w świecie odrzucić.
- Nie, nie za szybko - odparł. Brudna tym razem mówiła całkiem z sensem, jednak nie mogła pominąć tych swoich dziecinnych stwierdzeń. Miał nadzieję, że nie będzie nimi rzucać w trakcie walki. - Oczy, uszy, pysk, ogon, łapy czułe. Brzuch też. Trzeba wykorzystać otoczenie, ja jestem silny więc powinienem atakować - streścił pokrótce wszystkie zasady. - Możemy zaczynać?
Bóg ciężki żywot ma
Lecz gdy przez tłum się lubić da
Zbiera modły, tak jak się to zdarzyło nam (Zdarzyło nam!)
Jest on wzorem ideałów
✩ Jest legendą, zbiorem cnót ✩
Patrzy w dół i z piedestału
Widzi skarby u swych stóp
Skoro tak nas pragną traktować
Głupio tego nie skosztować (No jasne!)
Więc wejdźmy w końcu już do nieba bram

╔═════《✧》═════╗
Nieba bram!
╚══════════════╝
[Obrazek: ZzTe8Vc.png]
LVL 4 200 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W