17.01.2021 22:42
Biały Puch również chciała, aby jej terminatorzy szybko skończyli treningi. Dzięki temu udałoby się odciążyć niektórych wojowników, lecz jednocześnie mogli również spełniać swoje ewentualne marzenia. Nie było jednak tak, że Pijawka chciała się swoich uczniów pozbyć! Wręcz przeciwnie, bardzo podobały jej się wspólne treningi. Chciała też, aby treningi szły swoim tempem, dostosowanym do terminatora. Aby ani Kropelka, ani Płomyk, ani również Ryś, nie czuli żadnej presji. I chociaż sama faktycznie mogła być zmęczona, nie zamierzała oddawać nikogo z nich. Podobnie z resztą ze spowalnianiem treningu.
Kiwnęła delikatnie głową na słowa syna Czerwonego Pazura. Było to naprawdę miłe, że się o nią martwił i doceniała ten gest. Nie mogła go więc przecież zawieść. Niemniej zrobiło jej się jednak ciepło na serduszku, że kocur troszczył się o jej stan.
- Cóż... chciałabym, abyś nie wychodził sam, póki nie... nauczysz się walczyć. Na polowania możesz wychodzić... z patrolami, bądź zabrać ze sobą wojownika lub... starszego terminatora, dobrze? Nie chciałabym, aby Ci się... coś stało - odpowiedziała, a jej głos przybrał troskliwy ton. Kocica powoli się już rozbudziła, a wiejący wiatr zdawał się jej w tym wręcz pomagać.
Córka Fiołkowego Świtu uśmiechnęła się, zadowolona z tego, że kocur tak się podekscytował. Teraz czekała ich szybka nauka wspinaczki. Biała kotka podeszła do pnia drzewa, a następnie rozstawiła nieco szerzej tylne łapy. Potem oparła się przednimi o pień.
- Musisz stanąć o tak. Kiedy się wybijesz musisz... rozszerzyć łapy tak, jakbyś przytulał się do... drzewa. I pamiętaj, aby wyciągnąć pazury - poinstruowała, po czym wybiła się tylnymi łapami, a następnie podkuliła je pod siebie, nadal trzymając się pnia. - Potem wyrzuć przednie łapy w górę... i doskocz tylnymi. Poczekaj, aż wejdę i wtedy spróbuj - poprosiła, po czym ponownie wybiła się z tylnych kończyn. Jej przednie łapy szybko objęły pień, a tylne ponownie znalazły się pod jej brzuchem. I tak coraz szybciej, póki nie znalazła się przy gałęzi, która mogłaby ją udźwignąć. Kotka weszła na nią, siadając następnie nieco dalej, aby Płomienna Łapa miał miejsce obok.
- Teraz ty - miauknęła nieco głośniej, trochę wychylając się, aby dobrze widzieć kocura. Jej pazury wbite były w gałąź. Nie lubiła wysokości, lecz widok na tereny był niezwykle piękny. Zwłaszcza, gdy był... biały.
Kiwnęła delikatnie głową na słowa syna Czerwonego Pazura. Było to naprawdę miłe, że się o nią martwił i doceniała ten gest. Nie mogła go więc przecież zawieść. Niemniej zrobiło jej się jednak ciepło na serduszku, że kocur troszczył się o jej stan.
- Cóż... chciałabym, abyś nie wychodził sam, póki nie... nauczysz się walczyć. Na polowania możesz wychodzić... z patrolami, bądź zabrać ze sobą wojownika lub... starszego terminatora, dobrze? Nie chciałabym, aby Ci się... coś stało - odpowiedziała, a jej głos przybrał troskliwy ton. Kocica powoli się już rozbudziła, a wiejący wiatr zdawał się jej w tym wręcz pomagać.
Córka Fiołkowego Świtu uśmiechnęła się, zadowolona z tego, że kocur tak się podekscytował. Teraz czekała ich szybka nauka wspinaczki. Biała kotka podeszła do pnia drzewa, a następnie rozstawiła nieco szerzej tylne łapy. Potem oparła się przednimi o pień.
- Musisz stanąć o tak. Kiedy się wybijesz musisz... rozszerzyć łapy tak, jakbyś przytulał się do... drzewa. I pamiętaj, aby wyciągnąć pazury - poinstruowała, po czym wybiła się tylnymi łapami, a następnie podkuliła je pod siebie, nadal trzymając się pnia. - Potem wyrzuć przednie łapy w górę... i doskocz tylnymi. Poczekaj, aż wejdę i wtedy spróbuj - poprosiła, po czym ponownie wybiła się z tylnych kończyn. Jej przednie łapy szybko objęły pień, a tylne ponownie znalazły się pod jej brzuchem. I tak coraz szybciej, póki nie znalazła się przy gałęzi, która mogłaby ją udźwignąć. Kotka weszła na nią, siadając następnie nieco dalej, aby Płomienna Łapa miał miejsce obok.
- Teraz ty - miauknęła nieco głośniej, trochę wychylając się, aby dobrze widzieć kocura. Jej pazury wbite były w gałąź. Nie lubiła wysokości, lecz widok na tereny był niezwykle piękny. Zwłaszcza, gdy był... biały.
Should I ask myself in the water
What a warrior would do?
Tell me, underneath my armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?
![[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]](https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/5552cb82-6fb8-4c7f-9d29-a10b2e5daf6c/dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a88b6.png?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOiIsImlzcyI6InVybjphcHA6Iiwib2JqIjpbW3sicGF0aCI6IlwvZlwvNTU1MmNiODItNmZiOC00YzdmLTlkMjktYTEwYjJlNWRhZjZjXC9kYmp3eDVnLTNlZTQ2Mjc5LTA5YjMtNDJkNC04MGJjLWIzYmM3NzdhODhiNi5wbmcifV1dLCJhdWQiOlsidXJuOnNlcnZpY2U6ZmlsZS5kb3dubG9hZCJdfQ.taqyz6HjfHum-Uk5U8SobSL4_eZj3A6v0KQFQBN3RCA)
What a warrior would do?
Tell me, underneath my armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?
![[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]](https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/5552cb82-6fb8-4c7f-9d29-a10b2e5daf6c/dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a88b6.png?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOiIsImlzcyI6InVybjphcHA6Iiwib2JqIjpbW3sicGF0aCI6IlwvZlwvNTU1MmNiODItNmZiOC00YzdmLTlkMjktYTEwYjJlNWRhZjZjXC9kYmp3eDVnLTNlZTQ2Mjc5LTA5YjMtNDJkNC04MGJjLWIzYmM3NzdhODhiNi5wbmcifV1dLCJhdWQiOlsidXJuOnNlcnZpY2U6ZmlsZS5kb3dubG9hZCJdfQ.taqyz6HjfHum-Uk5U8SobSL4_eZj3A6v0KQFQBN3RCA)
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W