01.02.2021 17:23
Pokiwała energicznie głową już nic nie mówiąc. Bo to chyba oczywiste co jej chodziło po głowie, prawda? Wiadomo, lepiej by było mieć cztery księżyce w zapasie, ale jeśli Rysi Pomruk uważał, że starczą dwa to Iskra zamierzała dać z siebie wszystko. I tak nie planowała się obijać na treningu, nie po takim okresie bezczynności szczególnie, ale już teraz było widać nową falę optymizmu jaka w nią wstąpiła, chociażby po bardziej sprężystym chodzie.
Ale zamiast wybiegać myślami w przyszłość skupiła się na obecnej rozmowie, zapamiętując kolejne dwa punkty z kodeksu i zastanawiając się już powoli nad odpowiedzią. Ale dotarli do kolejnego charakterystycznego miejsca, a Roziskrzona Łapa spięła się na uderzenie serca czy dwa po usłyszeniu nazwy tego miejsca. Ale to była opuszczona nora, prawda? Dlatego sobie tak beztrosko przy niej chodzili? Nie no, innej opcji nie było, więc wróciła myślami do kodeksu i do zadanego jej pytania. Wcale jej się nie podobało to gdybanie, niektóre kocięta były dziwne, a bura nigdy nie nauczyła się jak rozmawiać z młodszymi od niej.
- Ale takie co to potrafią już rozmawiać? Bo jak tak to pewnie najpierw bym je przepytała skąd się tu wzięły i gdzie ich rodzice. - zmarszczyła brwi w zamyśleniu. - Bym je odprowadziła na granice i poczekała z nimi na patrol, gdyby mi powiedziały z jakiego są Klanu. Ale no jeśli by mi nie powiedziały no to pewnie zabrałabym je do obozu, żeby ich nic nie zjadło. Ale co dalej?
Trzeba by się chyba nimi zaopiekować? Przygarnąć? Ale kto niby by miał to zrobić? Ona nie chciała, nie nadawała się do tego i co innego wpaść czasem do kociarni i pozaczepiać maluchy, a co innego być odpowiedzialnym za takiego.
Ach tak, miała przecież pytanie do poprzedniego punktu.
- Z tymi granicami wszystko jasne, ale... - machnęła burą kitą. - Czysto teoretycznie co byś zrobił, gdybyś na granicach trafił na rannego samotnika? Takiego co nie przekracza granicy, ale jednak krew się leje i prosi o rozmowę ze Lśniącą Sadzawką. Co wtedy? Bo Kodeks mówi o przeganianiu każdego kto przekroczył granicę, ale co jak nie przekroczył i potrzebuje pomocy? - zupełnie nie miała w głowie historii z taką jedną Wzbierającą Falą, tak sobie gdybała i była ciekawa co jej mistrz by zrobił w takiej sytuacji. Całkowicie wymyślonej, prosto z wyobraźni.
Ale zamiast wybiegać myślami w przyszłość skupiła się na obecnej rozmowie, zapamiętując kolejne dwa punkty z kodeksu i zastanawiając się już powoli nad odpowiedzią. Ale dotarli do kolejnego charakterystycznego miejsca, a Roziskrzona Łapa spięła się na uderzenie serca czy dwa po usłyszeniu nazwy tego miejsca. Ale to była opuszczona nora, prawda? Dlatego sobie tak beztrosko przy niej chodzili? Nie no, innej opcji nie było, więc wróciła myślami do kodeksu i do zadanego jej pytania. Wcale jej się nie podobało to gdybanie, niektóre kocięta były dziwne, a bura nigdy nie nauczyła się jak rozmawiać z młodszymi od niej.
- Ale takie co to potrafią już rozmawiać? Bo jak tak to pewnie najpierw bym je przepytała skąd się tu wzięły i gdzie ich rodzice. - zmarszczyła brwi w zamyśleniu. - Bym je odprowadziła na granice i poczekała z nimi na patrol, gdyby mi powiedziały z jakiego są Klanu. Ale no jeśli by mi nie powiedziały no to pewnie zabrałabym je do obozu, żeby ich nic nie zjadło. Ale co dalej?
Trzeba by się chyba nimi zaopiekować? Przygarnąć? Ale kto niby by miał to zrobić? Ona nie chciała, nie nadawała się do tego i co innego wpaść czasem do kociarni i pozaczepiać maluchy, a co innego być odpowiedzialnym za takiego.
Ach tak, miała przecież pytanie do poprzedniego punktu.
- Z tymi granicami wszystko jasne, ale... - machnęła burą kitą. - Czysto teoretycznie co byś zrobił, gdybyś na granicach trafił na rannego samotnika? Takiego co nie przekracza granicy, ale jednak krew się leje i prosi o rozmowę ze Lśniącą Sadzawką. Co wtedy? Bo Kodeks mówi o przeganianiu każdego kto przekroczył granicę, ale co jak nie przekroczył i potrzebuje pomocy? - zupełnie nie miała w głowie historii z taką jedną Wzbierającą Falą, tak sobie gdybała i była ciekawa co jej mistrz by zrobił w takiej sytuacji. Całkowicie wymyślonej, prosto z wyobraźni.
![[Obrazek: vKPdv6t.png]](https://i.imgur.com/vKPdv6t.png)
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W