08.03.2021 12:04
Nie mówił, że i Sienna Łapa i Blada Łapa to słabe kandydatki. Jak najbardziej nadawały się, obie, na terminatorów medyka, zresztą, co on o tym wiedział kto się nadaje. Nie znał się kompletnie na medycznych rzeczach i, szczerze, dla niego nadawałby się każdy, kto potrafi chociaż trochę myśleć - czyli ktokolwiek oprócz niego na dłuższą metę, hehe. Sugerował tylko, żeby, w razie co, poszukać wśród młodszych. Ale, jeśli Ciernisty Kwiat uzna, że obie kotki, które pół życia spędziły w lecznicy, ale jako jednostki raczej chorowite, to... jej wybór, czy coś.
- Nie mówię, że to źle, że nie ukończyły treningu, czy że są stare - zaczął się od razu bronić, kręcąc głową. - Mówię, że warto poszukać kogoś młodszego, ale nie jest to wymóg - one też się przecież nadają - zresztą, kim ja jestem żeby mówić medykowi kogo ma wybrać, co nie? - spytał, wzruszając barkami. - Zresztą, z Mleczną Strugą już rozmawiałem i mówiła, że trening idzie dobrze, ale powoli, bo Sienna Łapa większość czasu spędza w lecznicy. O Bladą jeszcze nie wypytywałem - dodał, dla pewności, bo miał wrażenie, że Polny zaczyna mieć wątpliwości co do tego, czy dobrze wykonuje swoje obowiązki. - Zresztą, nikt nie zabrania wziąć jednej, lub obu z nich i jeszcze dobrać kogoś młodszego. Choć dużego wyboru nie mamy, co? - zagadnął, delikatnie wyginając pysk w ironiczny uśmieszek. Nie mieli ostatnimi czasy za dużo kociąt, kociarnia raczej nie pękała w szwach, chyba że od matek, więc cóż... Na potencjalnego kandydata wśród młodych faktycznie mogli trochę poczekać.
Jeśli chodzi o Płonącego... Cóż, Wirek miał zdolności do wyolbrzymiania, ale od zawsze słyszał o nim najgorsze rzeczy. W młodości miał o nim całkiem dobre zdanie, a potem, cóż, większość rodziny naopowiadała mu o nim, jego mistrzyni, metodach treningowych, potem niechlubnie zbliżył się do jego siostry, powił jej kocięta i... co, liczył na to, że nagle wszyscy go w tej rodzinie polubią, czy... czy co? Dlatego podchodził do tego wszystkiego z dystansem... dużym dystansem. I nie ufał mu. Bo co, niby Plusk, podczas wywodu o tym, jak Płonący nie wydaje się na wojownika przesadzał? No, sorry, bardziej ufał rodzonemu bratu, niż temu wypłoszowi.
- O dziwo nie przesadzam, po tym kotu spodziewałbym się wszystkiego - odmruknął, ale skinął głową, że w sumie, temat wyczerpał. Nic więcej nie miał do dodania, a przywódca najwyżej się kiedyś przejedzie na swoim zaufaniu do burego.
- Nie mówię, że to źle, że nie ukończyły treningu, czy że są stare - zaczął się od razu bronić, kręcąc głową. - Mówię, że warto poszukać kogoś młodszego, ale nie jest to wymóg - one też się przecież nadają - zresztą, kim ja jestem żeby mówić medykowi kogo ma wybrać, co nie? - spytał, wzruszając barkami. - Zresztą, z Mleczną Strugą już rozmawiałem i mówiła, że trening idzie dobrze, ale powoli, bo Sienna Łapa większość czasu spędza w lecznicy. O Bladą jeszcze nie wypytywałem - dodał, dla pewności, bo miał wrażenie, że Polny zaczyna mieć wątpliwości co do tego, czy dobrze wykonuje swoje obowiązki. - Zresztą, nikt nie zabrania wziąć jednej, lub obu z nich i jeszcze dobrać kogoś młodszego. Choć dużego wyboru nie mamy, co? - zagadnął, delikatnie wyginając pysk w ironiczny uśmieszek. Nie mieli ostatnimi czasy za dużo kociąt, kociarnia raczej nie pękała w szwach, chyba że od matek, więc cóż... Na potencjalnego kandydata wśród młodych faktycznie mogli trochę poczekać.
Jeśli chodzi o Płonącego... Cóż, Wirek miał zdolności do wyolbrzymiania, ale od zawsze słyszał o nim najgorsze rzeczy. W młodości miał o nim całkiem dobre zdanie, a potem, cóż, większość rodziny naopowiadała mu o nim, jego mistrzyni, metodach treningowych, potem niechlubnie zbliżył się do jego siostry, powił jej kocięta i... co, liczył na to, że nagle wszyscy go w tej rodzinie polubią, czy... czy co? Dlatego podchodził do tego wszystkiego z dystansem... dużym dystansem. I nie ufał mu. Bo co, niby Plusk, podczas wywodu o tym, jak Płonący nie wydaje się na wojownika przesadzał? No, sorry, bardziej ufał rodzonemu bratu, niż temu wypłoszowi.
- O dziwo nie przesadzam, po tym kotu spodziewałbym się wszystkiego - odmruknął, ale skinął głową, że w sumie, temat wyczerpał. Nic więcej nie miał do dodania, a przywódca najwyżej się kiedyś przejedzie na swoim zaufaniu do burego.
![[Obrazek: v3KIHAQ.png]](https://i.imgur.com/v3KIHAQ.png)
23
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W