06.07.2021 19:22
Wysłuchała uważnie Barwnej Łapy. Podejrzewała do czego zmierzał, nie potrzebowała do tego być szczególnie sprytna czy inteligentna. Widziała z góry dużo rzeczy. Podejrzewała nawet o jakiego kota chodziło jej uczniowi. Miała nadzieję, że zamierzał szanować uczucia, jakimi darzył go Barwinek. Inaczej była gotowa odwiedzić owego kocura w snach, by wbić mu trochę rozumu do głowy.
Ostateczne pytanie nieco ją zaskoczyło, choć trudno to było dostrzec na jej neutralnym pyszczku. Nie pamiętała, by w Klanie Rzeki takie relacje były czymś niezwykłym. Mimo to jej terminator miał wątpliwości, więc jej zadaniem było je rozwiać.
- Tak - odparła krótko i zwięźle, bo i tyle wystarczyło w tym temacie.
To jej przypomniało o parach kotka-kocur i możliwości, że któryś z przyszłych medyków mógłby zajść w ciążę lub zaciążyć kogoś. Nie każdy chciał kocięta i miała tego świadomość, a nie zawsze była możliwość bezpiecznie je przyprowadzić na świat. Poza tym, przykre sytuacje się zdarzały, jak niegdyś ze Świetlikowym Zagajnikiem. Tak przecież powstał Barwna Łapa. I choć cieszyła się, że dożył tego dnia, a czarno-biała kocica nie miała problemów z wychowaniem kociąt, tak nie każdy był na coś takiego gotowy.
- Jeszcze jedno. Jeśli kot... nie chce urodzić kociąt. To ryzykowne, ale... można spróbować podać truciznę. Niedługo po tym podać odtrutkę. Nie jest to sprawdzona metoda. Ale może się kiedyś przydać - powiedziała. - Myślę, że... im bardziej zaawansowana ciąża, tym większe ryzyko.
Mimo odebrania wielu porodów, Księżycowy Pył wciąż czuła się nieco niezręcznie przy tematach okołoporodowych. Nawet jeśli sama nigdy nie planowała mieć kociąt, a jedyny sposób, w jaki mogła je przyprowadzić na świat, był dla niej dość niekomfortowy. Jednak ta informacja była ważna.
Ostateczne pytanie nieco ją zaskoczyło, choć trudno to było dostrzec na jej neutralnym pyszczku. Nie pamiętała, by w Klanie Rzeki takie relacje były czymś niezwykłym. Mimo to jej terminator miał wątpliwości, więc jej zadaniem było je rozwiać.
- Tak - odparła krótko i zwięźle, bo i tyle wystarczyło w tym temacie.
To jej przypomniało o parach kotka-kocur i możliwości, że któryś z przyszłych medyków mógłby zajść w ciążę lub zaciążyć kogoś. Nie każdy chciał kocięta i miała tego świadomość, a nie zawsze była możliwość bezpiecznie je przyprowadzić na świat. Poza tym, przykre sytuacje się zdarzały, jak niegdyś ze Świetlikowym Zagajnikiem. Tak przecież powstał Barwna Łapa. I choć cieszyła się, że dożył tego dnia, a czarno-biała kocica nie miała problemów z wychowaniem kociąt, tak nie każdy był na coś takiego gotowy.
- Jeszcze jedno. Jeśli kot... nie chce urodzić kociąt. To ryzykowne, ale... można spróbować podać truciznę. Niedługo po tym podać odtrutkę. Nie jest to sprawdzona metoda. Ale może się kiedyś przydać - powiedziała. - Myślę, że... im bardziej zaawansowana ciąża, tym większe ryzyko.
Mimo odebrania wielu porodów, Księżycowy Pył wciąż czuła się nieco niezręcznie przy tematach okołoporodowych. Nawet jeśli sama nigdy nie planowała mieć kociąt, a jedyny sposób, w jaki mogła je przyprowadzić na świat, był dla niej dość niekomfortowy. Jednak ta informacja była ważna.
| x |
x![]() |
x
x x x x x xxxxxxxxxxxxxxxxx˚ ༘ ೀ⋆。˚ my birds of a kind, they more and more are looking like centurions than any little messiah; and as I prune my feathers like leaves from a vine I find that we have fewer and fewer in kind, but my palms and fingers still reek of gasoline from throwing fuel to the fire of that Greco-Roman dream, purifying the holy rock to melt the gilded seams; it don't bring me relief, no it don't bring me nothing that. |
x |
x
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: ItvDGz5.png]](https://i.imgur.com/ItvDGz5.png)