#20
Szafirkowi udało się uwolnić. A następnie podnieść na cztery łapy, bo przecież nierozsądnie było pozostawać przewróconym na grzbiet jak żuczek. Problem był tylko taki, że niezaprawiony w boju kocurek zaczynał odczuwać zmęczenie. No niekoniecznie zmęczenie per se, ale jego refleks zanikał w zastraszającym tempie, a w ruchy zaczynała wkradać się niebezpieczna powolność. Teraz stał równo na nogach, niekoniecznie jeszcze myślami skupiony na walce, gdy dostrzegł kolejny atak. Próbę ataku. Atak. I to taki wymagający szybkiej reakcji, która nie pozostawiała buremu czasu do namysłu i rozważenia jakie w ogóle miał opcje. Więc zareagował instynktownie, to jest - by uchronić szyję zgarbił się mocno, zupełnie jakby liczył, że przy odrobinie chęci szyja zniknie między barkami. I cały się skulił przypadając do ziemi. Nie uskakiwał, nie kontratakował, próbował się zmienić w puchaty kamień.
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W