05.10.2021 19:38
Musiał w pełni zgodzić się z Rybołów. Cis podchodził do tego wszystkiego nieco bardziej dziecięco, ale też miał rację - zakaz kochania przez kodeks medyka był czymś krzywdzącym i bez sensu. Uczucia, owszem, potrafiły przyćmić zdrowy osąd, ale zmuszanie medyków do tłumienia tych uczuć, chowania ich przed resztą świata na rzecz obowiązków było czymś równie krzywdzącym. Bardziej krzywdzącym, na dłuższą metę.
Kot, którego umysł i serce cierpią, nie jest w stanie poprawnie wykonywać jakichkolwiek obowiązków.
- Otóż, to, Rybołów. I zgadzam się z Tobą - westchnął głęboko. - Kodeksu się nie usunie... ale żaden kot z Gwiezdnego Klanu nigdy nie powinien mieć pretensji do nas, medyków, o to, że coś wobec kogoś czujemy. To normalne. Nie zabronię wam nikogo kochać. Powinniście być do tego zdolni, to... niektórym wręcz potrzebne do normalnego funkcjonowania. Tylko tyle... chciałem wam powiedzieć. Abyście nie zapomnieli, tak jak ja, że wasze zdrowie jest najważniejsze.
Barwna Woda cierpiał przez kodeks medyka i własną głupotę wystarczająco długo i nie chciał, aby jego uczniowie przeszli przez to samo.
Właściwie cieszył się, że od razu przechodzili do ziół.
- Bardzo ładnie, Rybołów. Dużo zapamiętałaś - pochwalił Rybołowią Łapę, palcami sięgając do kupki ziół które miał rozłożone przed sobą. Korzeń, kilka liści, patyk z pajęczyną, nasączony śmierdzącą cieczą mech... między innymi. - Przyjrzyjcie się tym medykamentom; występują wszędzie. Zapamiętajcie, jak wyglądają. Powąchajcie. Jest tutaj między innymi mysia żółć i właśnie pajęczyna.
Barwinek wskazał palcami duży, szary od spodu, sercowaty liść i tuż obok mięsisty, białawy korzeń. Całość nie pachniała zbyt przyjemnie. - Dwie części łopianu których używa się do opatrywania ran. Roślina... szeroko się rozrasta, fioletowe lub różowe kwiaty przypominają nieco oset. Sami czujecie, jak pachnie. Maść z liścia albo korzenia mieli się na maść, którą potem rozprowadza się na otwartych ranach aby zwalczyć infekcję, wspomóc gojenie.
Dał młodzikom chwilę na zarejestrowanie informacji o łopianie, przyjrzeniu się liściowi i korzeniowi, a potem odseparował z kupki ziół liść pachnący ogórkami. - Ogórecznik. Roślina szorstko owłosiona, z dużymi, zwisającymi ze szczytu łodygi, niebieskimi kwiatami. Liście... zwalczają gorączkę, działają na uspokojenie... ale działają też moczopędnie. Wspomagają produkcje mleka u karmiących kotek.
Następny medykament; złocisty plaster niemal ociekający miodem. Niewiele trzeba tłumaczyć. - Miód. Na ból gardła, poprawia stan pacjenta gdy ten ciągle kaszle... czasem można go podać aby załagodzić smak wyjątkowo gorzkich medykamentów. Plastry wyciąga się z pszczelich uli łapami. Ryzykowny, ale niezbędny proces.
Kolejny liść który dwójce terminatorów wskazał medyk był drobny, niewiele wyróżniający się od zwykłych liści na niektórych z drzew; był tylko zdecydowanie delikatniejszy, cienki. - Gwiazdnica. Roślina jest... drobna, delikatna, jak jej liście. Rośnie tworząc łany. Kwiaty białe. Liście używane do leczenia zielonego kaszlu.
- Pajęczyna - oczywistym było, co zostało starannie owinięte na patyku, który przyniósł Barwinek. Srebrne nitki. - Delikatny materiał pajęczej sieci. Zbiera się ją ostrożnie, nawijając na sztywną gałązkę... powoli, delikatnie, aby nie uszkodzić nici. Zakleja się nią otwarte rany, tamuje krwawienie.
Na koniec Barwna Woda wskazał śmierdzący, przesiąknięty dziwną cieczą kłębek mchu. - ... mysia żółć. Z woreczka żółciowego myszy. Używana przy kleszczach - do owada w futrze dociska się mech nasiąknięty żółcią... a kleszcz się dusi i w końcu odpuszcza.
Kot, którego umysł i serce cierpią, nie jest w stanie poprawnie wykonywać jakichkolwiek obowiązków.
- Otóż, to, Rybołów. I zgadzam się z Tobą - westchnął głęboko. - Kodeksu się nie usunie... ale żaden kot z Gwiezdnego Klanu nigdy nie powinien mieć pretensji do nas, medyków, o to, że coś wobec kogoś czujemy. To normalne. Nie zabronię wam nikogo kochać. Powinniście być do tego zdolni, to... niektórym wręcz potrzebne do normalnego funkcjonowania. Tylko tyle... chciałem wam powiedzieć. Abyście nie zapomnieli, tak jak ja, że wasze zdrowie jest najważniejsze.
Barwna Woda cierpiał przez kodeks medyka i własną głupotę wystarczająco długo i nie chciał, aby jego uczniowie przeszli przez to samo.
Właściwie cieszył się, że od razu przechodzili do ziół.
- Bardzo ładnie, Rybołów. Dużo zapamiętałaś - pochwalił Rybołowią Łapę, palcami sięgając do kupki ziół które miał rozłożone przed sobą. Korzeń, kilka liści, patyk z pajęczyną, nasączony śmierdzącą cieczą mech... między innymi. - Przyjrzyjcie się tym medykamentom; występują wszędzie. Zapamiętajcie, jak wyglądają. Powąchajcie. Jest tutaj między innymi mysia żółć i właśnie pajęczyna.
Barwinek wskazał palcami duży, szary od spodu, sercowaty liść i tuż obok mięsisty, białawy korzeń. Całość nie pachniała zbyt przyjemnie. - Dwie części łopianu których używa się do opatrywania ran. Roślina... szeroko się rozrasta, fioletowe lub różowe kwiaty przypominają nieco oset. Sami czujecie, jak pachnie. Maść z liścia albo korzenia mieli się na maść, którą potem rozprowadza się na otwartych ranach aby zwalczyć infekcję, wspomóc gojenie.
Dał młodzikom chwilę na zarejestrowanie informacji o łopianie, przyjrzeniu się liściowi i korzeniowi, a potem odseparował z kupki ziół liść pachnący ogórkami. - Ogórecznik. Roślina szorstko owłosiona, z dużymi, zwisającymi ze szczytu łodygi, niebieskimi kwiatami. Liście... zwalczają gorączkę, działają na uspokojenie... ale działają też moczopędnie. Wspomagają produkcje mleka u karmiących kotek.
Następny medykament; złocisty plaster niemal ociekający miodem. Niewiele trzeba tłumaczyć. - Miód. Na ból gardła, poprawia stan pacjenta gdy ten ciągle kaszle... czasem można go podać aby załagodzić smak wyjątkowo gorzkich medykamentów. Plastry wyciąga się z pszczelich uli łapami. Ryzykowny, ale niezbędny proces.
Kolejny liść który dwójce terminatorów wskazał medyk był drobny, niewiele wyróżniający się od zwykłych liści na niektórych z drzew; był tylko zdecydowanie delikatniejszy, cienki. - Gwiazdnica. Roślina jest... drobna, delikatna, jak jej liście. Rośnie tworząc łany. Kwiaty białe. Liście używane do leczenia zielonego kaszlu.
- Pajęczyna - oczywistym było, co zostało starannie owinięte na patyku, który przyniósł Barwinek. Srebrne nitki. - Delikatny materiał pajęczej sieci. Zbiera się ją ostrożnie, nawijając na sztywną gałązkę... powoli, delikatnie, aby nie uszkodzić nici. Zakleja się nią otwarte rany, tamuje krwawienie.
Na koniec Barwna Woda wskazał śmierdzący, przesiąknięty dziwną cieczą kłębek mchu. - ... mysia żółć. Z woreczka żółciowego myszy. Używana przy kleszczach - do owada w futrze dociska się mech nasiąknięty żółcią... a kleszcz się dusi i w końcu odpuszcza.
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte
zostawię drzwi otwarte
![[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]](https://cdn.discordapp.com/attachments/755045997003931729/1054492748700459090/barwna_woda_ale_gwiazdki.png)
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte
zostawię drzwi otwarte
![[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]](https://cdn.discordapp.com/attachments/755045997003931729/1054492748700459090/barwna_woda_ale_gwiazdki.png)
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W