Na energiczny komentarz ze strony partnera, Porzeczkowa Pestka uniosła kąciki mordki i złotym wzrokiem przekręciła na wspominki o chwaleniu się, po czym ze spokojnym tonem odpowiedziała. -I na tym będą musieli skończyć klanowicze...Domysłach. A jak sądzisz...Jak długo im zajmie odgadnięcie? Nie zrozum mnie źle... Porzeczkowy wzrok wpadł na ten zielony burego pręgusa, a sama Porzeczkowa Pestka z zadziornym światełkiem dodała. -Ale ciekawi mnie, jak długo będą się domyślać. Czy mój brat, czy cały Klan. Nie sądzisz, że byłaby to śmieszna zagadka w pewnym momencie? Taka...Gra?...Takie nasze wychadzki, przechadzki, a jedyne kto by wiedział, to tylko my i ewentualnie bliskie nam koty...Brzmi to niemal kusząco...- Po swoich słowach, dymna panienka podeszła do pręgusa i liznęła go po poliku, zaczynając słowa o bratankach pręgusa.
-Ah, prawda, prawda. Bystre i zapewne szybko odgadną, jakim dobrym kocurem jest ich wuj, lecz twego uroku mój dr-drogi pewnie nie przebiją.
Panie i panowie, najwyraźniej ładne słówka wychodziły z pyszczka nocnej damy po przemyśleniu, lecz równie impresywnie i spokojnie, co prawdziwego, odważnego wojownika na misji.
Na temat bratanków, kocur zawsze się ożywiał...Aż było to zabawne, lecz jakże urocze w oczach matuli klanowej.
-Ciesze się, że mi to mówisz. Nie hańbie sobie słyszeć o twych bratankach, mój drogi. Oh? Lamparcik zaczął się otwierać na rozmowę? Wyśmienicie, kochany. Nie wątpie, że dzięki dobrym naukom ich wuja, wszyscy zostaną świetnymi wojownikami.
A...Nie myślałeś kiedyś o -
- O nauczaniu własnych kociąt? Niemalże wyrwało się z pyska matulki, lecz nocna panna szybko zmieniła temat. Nie, to było za wcześnie...A partner był od niej młodszy, miał obowiązki. -Nie myślałeś o nagrodzeniu Lamparcika za postęp? Wiem...Zostanie wojownikiem z imienia, przed samym przywódcą to już nagroda, na która wielu musi zasłużyć, lecz może jakieś wyjście w teren? Może jakieś ładne znalezisko, takie, jak szukamy teraz? Wiem...To jeszcze wcześnie by celebrować zwycięstwo, lecz jeśli Lamparcik się popisze w dialogu, dobra nagroda w zamian powinna go zmotywować również. - Po swoich słowach nocna panna ponownie zanużyła się w gałązkach starego gniazda, a otwierając pysk i plując po chwili, gdy do jej pyszczka dotarła skorupka. Bardzo stara, nienadająca się na nic. Fuj!
Oby bury znalazł coś ciekawszego, bo jej szczęście chyba się kończy w poszukiwaniach. Muszelke będzie mogła oddać wolno burasowi przy jej boku - jej matczyny głos podpowiadał, że kocięta być może mogłyby się nie daj gwiezdni zaciąć, więc przyjemniejszą zabawką będą piórka i kulki z puchu ptasiego. Muszelka jako ozdoba, lecz kocięta chyba by to pozdejmowały...Ah, bury będzie miał z takich znalezisk lepszy pożytek! Jak dobrze, że miała go przy boku... A nawet na równi z samą sobą. Kto by pomyślał, że trafi jej się taki kocur?
Oh lady, RUNNING down to the riptide
Taken away to THE dark side
I wanna be your left HAND man

[Obrazek: LGGUj0P.png]

I love you when you're singing THAT song and
I got a lump in MY throat 'cause
You're gonna sing the words WRONG.


[Obrazek: 28712697_TQHVOwKiVhcNra0.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W