#13
- Mamy czas - wymruczał łagodnie Barwinek, lustrując obu terminatorów wzrokiem. To prawda, mieli sporo czasu. Rybołów i Cis byli młodzi, chłonęli informacje jak suchy mech, ale, jednocześnie, wciąż jeszcze się rozwijali. Mieli czas wszystko przemyśleć, poprzyglądać się, dopiero potem zadawać pytania, i nie było w tym nic złego.

- W zastosowaniu nie ma różnicy. I to i to przeżuwa się na maść... i to i to działa tak samo. Korzenia używam, gdy opatruję nieco bardziej rozległe, głębsze rany. Moczopędne efekty ogórecznika to mało przyjemny skutek uboczny, nic więcej - odpowiedział na pytanie Cisa. - Jest niezbędna, Cisie. Praca medyka... właśnie tak wygląda. Dotykanie ran otwartych, zainfekowanych, sprzątanie brudnych legowisk... i między innymi używanie śmierdzącej, mysiej żółci. To wszystko jest nieodłączną częścią... naszych obowiązków, czy nam się to podoba, czy nie. Na początku trudno przywyknąć, ale. Z czasem jest łatwiej - mówił z doświadczenia. Pamiętał doskonale, jak na pierwszym dniu swojego własnego treningu prawie zwymiotował przy wydobywaniu mysiej żółci, ale musiał to zrobić. Oni też będą musieli.

- Tak, miód jest słodki, bardzo smaczny. Dla owadów jest ich najcenniejszym skarbem - prawda była taka, że Barwinek nie wiedział, do czego tak naprawdę owadom był miód, wiedział jednak, że bronią go kosztem własnego życia. Tak jak koty broniły swoich klanów.

- ... pokażę wam, jak zdobywa się mysią żółć - Barwna Woda mówiąc to wstał i wyszedł na chwilę, a do swoich uczniów wrócił ze stosunkowo świeżo złowioną, drobną myszą. - Któreś z was chce spróbować pierwsze?
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W