#19
Barwinek przesunął językiem po grzbiecie nosa swojego terminatora, własnym nosem dotykając liliowego, zmierzwionego czoła. Tak, był dumny - kto by nie był, z ucznia tak chętnego do zdobywania wiedzy, doświadczenia, tak silnego i pełnego zapału. Na kilka uderzeń serca medyk nawet się uśmiechnął.

- ... - jednak słowa Cisowej Łapy wyrwały z Barwnej Wody jakiekolwiek sensowne argumenty. Chciał coś powiedzieć, dyskutować, ale byłby hipokrytą, gdyby tego też mu zabronił. Gdyby zabronił mu martwić się o rodzinę. - Na twoim miejscu... w ostateczności pewnie zrobiłbym to samo - westchnął w końcu, jakby melancholijnie. - W porządku. Chodź, przejdziemy się jeszcze po okolicy i wrócimy do obozu.

Barwna Woda dotknął delikatnie ogonem barku terminatora, ruszając powolnym, lekkim krokiem ku rzece.

możesz zacząć kolejny dzień <3
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W