***

Wciąż nie czuła się szczególnie dobrze poza obozem, choć niewątpliwie doceniała cisze i spokój, których w bijącym sercu terenów Klanu Rzeki brakowało. Zdawała sobie sprawę z faktu, że samotnie wychodząc na tereny naraża się na jakieś niebezpieczeństwo, ale nie wiedziała, co dokładnie mogłoby jej grozić, gdyby podeszła, ot, do granicy. Nie, żeby wiedziała, gdzie taka granica dokładnie przebiegała, bo jej mistrzyni wolała robić... no coś na pewno robiła, kiedy nie męczyła Tojad o przyjście na trening. Córka Ciemnej Mordki postawiła sobie za pewnego rodzaju punkt honoru, by zdobyć potrzebną wiedzę bez udziału Bawełnianej. Bić się już poniekąd umiała, ale brakowało jej zarówno okazji do ćwiczeń praktycznych, jak i wypełnienia niektórych luk w wiedzy teoretycznej.
Dzisiaj jednak chciała się po prostu przejść. Nieprzyjemna pogoda wciąż dawała się jej we znaki, zlepiając futro w strąki, które potem trzeba było wylizywać, ale starała się o tym nie myśleć, gdy wychodziła z obozu. Skierowała się w kierunku sterty głazów, którą widziała wielokrotnie podczas rozglądania się po okolicach tego brzegu rzeki. Nie zamierzała się wspinać - jeszcze tylko tego jej brakowało, żeby zleciała z tych głupich kamieni prosto na lód, albo w ogóle pod niego. Zamiast tego po prostu chodziła wokół podstawy stosu, przyglądając się z niejaką ciekawością każdemu kamulcowi z osobna.

/Węgorz!
.
.
.
❝i jeśli płynąć to wpław,
zgiąć kolana i kark
❞
mamo, nie tędy
MAMO, NIE TĘDY

kiedy k.a.ż.ą mi być ✧KIMŚ✧
mieć bielszy uśmiech
jestem ▸sobą◂ bardziej i
mam zęby ŻÓŁTE
Obrazek
LVL 3 155 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W