#24
Patrzył z niedowierzaniem na już martwą, leżącą pod jego łapami wronę. Udało się... Udało się! Nie mógł w to uwierzyć. Kocur otworzył pyszczek w radosnym grymasie, czując rosnącą wewnątrz radość. Tyle czasu, tyle chodzenia w tej niewygodnej pozycji i w końcu się udało! Miał ochotę krzyczeć, szybko pobiec i pochwalić się swoją pierwszą w życiu zdobyczą, miał ochotę biegać i świętować. Czuł nawet, jak do jego oczu napływają łzy radości. Jednak musiał się z tym wszystkim wstrzymać, miał za zadanie złapać jeszcze dwie zdobycze! Nawet jeśli będzie musiał węszyć do wschodu, nie podda się, nie zawiedzie swojej mistrzyni. Tylko teraz... Co ma zdobyć z kąskiem?
Rozejrzał się po otoczeniu. Obóz był... daleko. Mistrzyni też. Bez sensu chodzić z każdym piszczkiem do obozu. Chyba... Chyba będzie go najlepiej na razie schować? Nie było w okolicy innych kotów czy drapieżników, którzy mogliby zabrać mu łup, racja? To chyba będzie najrozsądniejsze wyjście. Wziął wronę w pysk i udał się w kierunku najbliższego drzewa. Położył pod nim ptaka i przykrył liśćmi czy czymkolwiek co znalazł pod łapkami. To... Powinno dać radę. Zapamiętał lokalizacje drzewa i kilkoma susami się od niego oddalił. Ponownie przybrał pozycję łowiecką i zaczął węszyć, prawie natychmiastowo łapiąc rytm. Tym razem pójdzie szybciej!
‧₊˚❀ ༉‧₊˚.
how long have I been out of town?
'cause sometimes I wonder if I had kissed her
how different life would be right now
I smile when I cry to hide what I felt

xxx
"I'm doin' fine"
speak for yourself

xxx
I should've just asked for help

xxx
LVL 5 215 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W