#2
Raniuszek nie mógł się doczekać swojego treningu. Chyba na nic aż tak nie czekał od dawna, dawno nie był tak podekscytowany. Z powodu tego nowego uczucia, tej ekscytacji, nie za bardzo mógł spać w nocy… I obudziwszy się rano, wydawało mu się chwilowo że nie da rady wstać i prześpi pół dnia. Ale nie mógł! Nie mógł, bo nadeszła pora na jego trening, nareszcie - trening z bratem, co czyniło to wydarzenie znacznie ważniejszym dla kocurka.
Przyczłapał na miejsce spotkania dosyć leniwie, jeszcze nie do końca wybudzony, ale uśmiechnięty - rzucił od razu wesołe spojrzenie Sroczemu Ogonowi i dotknął go nosem w bark na przywitanie. A potem spojrzał w dół.
- Jemy? - spytał trochę nieprzytomnie, oblizując pysk i wąsiki. - Nie musimy najpierw… zapolować? - spytał zaraz, nie do końca rozumiejąc jak to wszystko działa. Nie chciał wyjść na ignoranta i mysiego móżdżka przed własnym bratem, ale z drugiej strony był ciekawski i w połowie w świecie snów.
[Obrazek: 6UFwxox.png]
LVL 3 50 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W