#29
Szafirek z reguły doceniał, gdy to rozmówca brał na swoje barki ciężar prowadzenia konwersacji. Dużo lepiej czuł się w roli słuchacza niż mówcy. Chociaż to zależało od tematu, zdarzało mu się czasem rozgadywać, zwłaszcza, gdy był zainteresowany omawianymi sprawami. Jednak w dniu dzisiejszym nie był w stanie docenić gadaniny Cisowej Łapy. Nie gdy dwie niewidzialne siły chwyciły jego łeb z obu stron i próbowały ścisnąć mu czaszkę.
– Tak, tylko psychol by bił dla zabawy. – potwierdził cicho, chociaż możliwe że jego słowa zupełnie umknęły Cisowej Łapie. Gdy na moment zapadła cisza, zadał pytanie, które przed chwilą przyszło mu do głowy, a było przecież szalenie ważne. – W ogóle. Jako przyszły medyk. Musisz cały trening wojowniczy, tak? Cały materiał bez wyjątków?
Nie wiedział zbyt wiele o zasadach obowiazujących medyków, a jeśli kiedyś obiły mu się o uszy – zdążył zapomnieć. Cisowa Łapa zdawał się być jednak zorientowany w temacie, albo nadrabiał ilością wypowiadanych słów, w każdym razie nic nie stało na przeszkodzie by go spytać.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W