#4
Przez tą jedną chwilę, konsumując wiewiórkę, skupiła się tylko i wyłącznie na niej. Na posiłku. Na jednej rzeczy, która powinna móc ją odstresować, ale jak miało ją to odstresować, gdy posilała się tak, jakby ów posiłek zaraz miał zniknąć, uciec i nie wrócić? Starała się nie myśleć o tym, że teraz, gdy jadła, obserwował ją Łabędź. Nie chciała żeby tu był, nie chciała z nim rozmawiać, ale nie wiedziała, jak go wygonić. Czy w ogóle powinna. Chciała, ale bała się otworzyć mordkę, żeby tylko się odezwać.

Cykuta przełknęła ostatni kęs wiewiórczego mięsa, niemal się nim krztusząc. Dopiero teraz, po skończeniu posiłku w tak zawrotnym tempie dotarło do niej, jak okropnie głodna w rzeczywistości była; a teraz, po wpałaszowaniu całego gryzonia tak szybko, niemal go połykając, zrobiło jej się niedobrze i zebrało na wymioty. Teraz sierść zjeżyła nie tylko na karku, ale też wzdłuż całego kręgosłupa, czując, jak przechodzą ją dreszcze na samą myśl o zwracaniu posiłku.

Zdołała powstrzymać odruch wymiotny; i ukradkiem zerknęła na Łabędzią Gwiazdę, spode łba, bardziej zagubiona i smutna niż zdenerwowana czymkolwiek. Może był to dobry znak?

Zaraz przekręciła się na miejscu, przytulając drobnymi łapkami własny ogon, żeby uspokoić samą siebie. Milczała.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W