#5
Tsunami nie obcowała zbytnio z dzieciakiem Sekwoi. Wiedziała o jego istnieniu i tak naprawdę to... tyle. Sekwoja wychowywała go razem z Artemem, najwyraźniej, no i w porządku. Tsunami tak, jak była w stanie, nie zaniedbując własnych dzieci, okazjonalnie odwiedzała siostrzeńca, ale nie miała okazji poznać go lepiej. A szkoda. Może powinna, w końcu krew czy nie, skoro Sekwoja uważała go za syna, ona uważała go za siostrzeńca.

To, czy była zajęta, było kwestią sporną. Sama nie sądziła, że jest zajęta, ale skoro Nasionko uznał, że tak jest, to najwyraźniej to udawanie zajętej szło jej lepiej, niż przypuszczała. Zwolniła kroku, słysząc swoje imię, a potem rozpoznając zarówno głos jak i wygląd tego, kto do niej wołał, zatrzymała się zupełnie.

- Cześć młody - zagaiła spokojnie, swoim charakterystycznie zachrypniętym głosem. Nie uśmiechała się, ale wyraz pyska miała stosunkowo pogodny, przyjazny. Zaskoczyło ją jednak, że ktokolwiek, tym bardziej Nasionko z którym nie miała regularnego kontaktu, miał do niej jakąś sprawę. Po znajomości, rodzinnie, czy w innej kwestii? - Hm. Jasne, śmiało. O co chodzi.
i think i, i think i finally
found a way toxx,, forgive myself
for mistakes,,,, i made in my past
i think thats the first step, x,right?

you agree?
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 38 / 100
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W