#45
A że Kość zachowywał te wszystkie przemyślenia dla siebie to Szafirek żył w cudownym świecie, w którym wszystko było w najzwyklejszym porządku. A wręcz było całkiem przyjemnie z tym rybim zapachem rzeki po lewej. Może gdyby pochodził z innego klanu to takie wonie przyprawiałyby go o ból głowy, jednak w tym wypadku kojarzyły się z domem. Krótkie aha odebrał jako zgodę na kontynuację, skoro nie towarzyszyło mu nic innego.
– Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia. W bólu czy niebezpieczeństwie. Nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Rzadko zdarza, ale jest. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy. Jest to dozwolone jednak w obronie własnej. Lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. Czyli zdrajcy, samotnicy, pieszczochy. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie. Przez jedną noc po ceremonii. Taka tradycja. – zamilkł na trochę, dając czas na przyswojenie zasad jak i również ewentualne pytania. Tym razem już nie skreślał możliwości pojawienia się takowych.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W