#34
Z pochyloną głową, niby skazaniec czekający na gilotynę, wyczekiwała jakiegoś wyroku ze strony Łabędzia. Teraz, gdy dała mu wyjaśnienie czemu w ogóle wyszła, czekała aż ją skarci, aż podniesie głos i powie, jak bardzo się nią zawiódł, jak jest bezużyteczna i głupia i jak złamała kodeks wojownika, bo na pewno tak było. A zamiast tego... nic. Nie podniósł głosu. Nie był zły. Jakby w ogóle zapomniał o tym, co miało miejsce.

Na słowa Łabędzia Cykuta uniosła głowę tak, aby w końcu faktycznie na niego spojrzeć, zawiesić na nim spojrzenie dłużej niż na krótkie uderzenie serca. Była zaskoczona tym, jak szybko zapomniał i zmienił temat, ale właściwie - ulżyło jej. Bo sama nie chciała tego tematu ciągnąć. Znowu przełknęła ślinę a uniesiona czarno-biała sierść opadła lekko, znowu przylegając do wychudzonego ciałka kotki.

Kiwnęła głową, twierdząco. - ... Srebrna Skórka to tam gdzie mieszka Gwiezdny Klan. Dobrze ją widać nocą...

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W