#40
Gdy dotarła do niej propozycja Łabędziej Gwiazdy, Cykuta zaczęła nad tym myśleć. Jeszcze wcale nie tak dawno ten kocur był dla niej zupełnie obcy, jego obecność ją stresowała, nie chciała w ogóle mieć z nim nic wspólnego. Na początku czuła się tak, jakby ją oceniał, nic nie rozumiał, czuła, że będzie chciał na siłę wyciągnąć ją z jej strefy komfortu, ale przez cały ten czas treningu... kocur ani razu się tak nie zachował. Nic w jego słowach, gestach nie wskazywało nawet na to, aby choćby mu takie coś przez głowę przeszło. Był tak akceptujący jak rodzice.

To napawało Cykutę chociaż odrobiną pewności siebie i komfortu w obecności Łabędziej Gwiazdy. Gdy znalazł ją przy Szarych Brzozach cieszyła się, że był to on; coś w obecności Łabędzia sprawiało, że czuła się chociaż trochę lepiej i bezpieczniej. Może gdyby wyszła z obozu razem z nim to nie byłoby tak strasznie? Albo razem ze Zbożem. Lub Tojad...

Nie odpowiedziała mu słownie, ale kiwnęła głową, twierdząco. Nawet podniosła wzrok aby zawiesić go na jego mordce, żeby wiedział, że się zgadza.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W