Widocznie te Błyszczące Głazy nie mogły być aż takie duże, skoro jakieś inne koty mogły zająć całe miejsce na nich. Na razie jednak wciąż pójście gdziekolwiek poza obozem wydawało mu się być na tyle niezwykłe, że mógł iść gdziekolwiek. Nawet jeśli nazwa Zielony Pagórek sama w sobie nie brzmiała jakoś bardzo fascynująco, zgodził się.
- A co tam jeszcze jest? - spytał, nie określając, czy chodziło mu o ten pagórek, czy jakąś większą, niesprecyzowaną okolicę.
Zatrzymywać się nie chciał, przyznawać do tego, że by się zmęczył, tym bardziej nie, więc przez większość czasu po prostu podążał za Drzemlikową Łapą, zwracając bardziej uwagę na wszystko dookoła niż samą przewodniczkę (chociaż trzymał się jej blisko, nie chciał się przecież zgubić, nawet w obozie opanował sztukę trafiania wszędzie całkiem niedawno). Trzeba jednak było zobaczyć, co jest takiego na świecie, że nikt nie postanowił go tu wcześniej zabrać. I jak na razie było to dość rozczarowujące. Mokro, zimno, w sumie tak jak w obozie, tylko więcej wszystkiego. Ale może ten Zielony Pagórek miał się okazać warty wyprawy (chociaż powoli zaczynały się co do tego pojawiać w jego głowie pewne wątpliwości).
- A ty byłaś już na całych naszych terenach?

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W