07.12.2022 19:38
Świat poza Chruśniakiem, poza całym obozem był niesamowicie przerażający i fascynujący jednocześnie. Cykuta mimo swoich nerwów, idąc u boku Łabędzia podziwiała widoki. Przyglądała się szumiącym, oszronionym trawą, targanymi wiatrem gałęziom drzew, nasłuchiwała odgłosów dzikiej przyrody poza bezpieczeństwem przysłowiowych czterech ścian. Nie słuchała tego, co mówił. Poruszała uszami w jego kierunku ale jego słowa nie docierały do niej, dopóki faktycznie nie uznała ich za istotne.
Szła za nim w kompletnej ciszy, rozglądając się i z chwili na chwilę coraz bardziej relaksując, chociaż trochę. Chociaż minimalnie. Tak, jak Cykuta umiała się zrelaksować.
Zerknęła w kierunku w którym mistrz wskazał ogonem. Obóz był blisko, ale... czy chciała wracać? Trochę tak, trochę nie. Nie odpowiedziała.
Szła za nim w kompletnej ciszy, rozglądając się i z chwili na chwilę coraz bardziej relaksując, chociaż trochę. Chociaż minimalnie. Tak, jak Cykuta umiała się zrelaksować.
Zerknęła w kierunku w którym mistrz wskazał ogonem. Obóz był blisko, ale... czy chciała wracać? Trochę tak, trochę nie. Nie odpowiedziała.

4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W