#2
Świeżo upieczony terminator miał trudności z zaśnięciem z powodu emocji i gdyby jego trening był rano, prawie na pewno by zaspał. Obudził się po tym jak słońce wzeszło i pozostałą część czasu spędził na kręceniu się w pobliżu Zrośniętych Drzew i obserwowaniu kotów, które akurat przechodziły albo zastanawianiu się, jak będzie wyglądał jego trening. Jakie wspaniałe miejsca zobaczy i jakich interesujących rzeczy się dowie. W końcu mógł legalnie wyjść z obozu i zamierzał to wykorzystać, tylko jeszcze nie teraz, bo mógłby się tam czymś zająć i nie przyjść na trening na czas. Poza tym nie znał jeszcze terenów Klanu Rzeki. Może to zrobią na pierwszych zajęciach? Zwiedzą granice?
Akurat położył się i zamknął oczy, żeby chwilę odpocząć, kiedy usłyszał wołanie. No tak. Akurat teraz. Ucieszył się jednak, że w końcu mogą zacząć. Miał dużo energii, jak to zwykle bywało i jak zwykle łatwo się ekscytował.
- Jestem, Trujący Kle! - zawołał i przybiegł na miejsce, prawie się zderzając z wojowniczką. Przybył, we własnej osobie!
- Co będziemy dzisiaj robić? - spytał patrząc na nią.
Jego mentorka nie wyglądała na zachwyconą, ale każdy może mieć gorszy dzień, prawda? Na pewno będzie super! Zobaczysz, że będzie. Rozpoczęła się kolejna niesamowita przygoda! Juhu!
Stand up, everybody look alive
Say come on, come on, come on
We gonna get it now
Hands up if you`re ready for a fight
Say come on, come on, come on
We gonna win it now
LVL 3 85 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W