#28
Jak i zwykle przy tłumaczeniu mu rzeczy, słuchał słów Szafirkowego Pyłku z największą uwagą, na jaką tylko było go stać w danym momencie. Była to wiedza częściowo znana mu z dotychczasowych zabaw (czy za czasów, gdy się nimi częściej zajmował, bardzo poważnych pojedynków z rodzeństwem), ale również po części nowa i brzmiąca jak całkiem istotne informacje.
- Dobrze. - potwierdził jedynie, nie mając nic do dodania. To co, teraz wystarczy mówienia i mogą przejść do części praktycznej? Nią zająłby się dużo chętniej, robienie rzeczy zawsze go uspokajało, a teraz, mimo starania się pokazać, że tak właśnie było, nie był całkowicie spokojny. Chociaż jeśli istniały jeszcze jakieś konieczne do omówienia elementy, nie zamierzał się sprzeciwiać, mógłby poczekać dłużej. Może i niechętnie, ale bycie posłusznym terminatorem w tych okolicznościach liczyło się dla niego dużo bardziej od tego, co sam mógł chcieć.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W