#8
Ogon Dębowej Łapy najeżył się niebezpiecznie, nerwowo, w momencie w którym temat faktycznie przeszedł na Gwiezdny Klan. W momencie, w którym Zawilcowy Gaj zaczęła podważać ich wolę, ich moc, ich potęgę. Nie dość, że dziwna, to do tego, najwyraźniej, głupia. Czym sobie zasłużyła na takiego mentora, na osty i ciernie? Mógł ją trenować Skrzące Słowo, wtedy wszystko byłoby lepiej, łatwiej, a tak musiała tu siedzieć z tym... z tym dziwadłem.

A jednak jakaś część wypowiedzi Zawilcowego Gaju poruszyła Korę, chociaż trochę. Bo ta zaczęła myśleć. Niechętnie, zdenerwowana tym, że mogła nie mieć racji - albo gorzej, że jej ojciec mógł nie mieć racji w tym, co mówił - ale słowa Zawilcowego Gaju miały sens. Gwiezdny Klan nie dopuściłby do rangi medyka kogoś, kto gada brednie, prawda? Medycy byli w końcu najbliżej z Gwiazdami. Będzie musiała porozmawiać o tym z wujkiem, ale teraz...

Czy na pewno chciała trenować z Zawilcowym Gajem? Z tym dziwnym kotem, który kazał mówić o sobie jak o kocurze, chociaż nim nie był?

- ... jak będę do ciebie mówić jak do kocura, to będziemy kontynuować trening bez problemów? - spytała po chwili Kora, już nieco spokojniejsza niż chwilę temu. Wciąż niepewna, podejrzliwa, ale chyba na razie bardziej zależało jej na treningu niż na zaimkach i Gwiezdny Klan wie czym jeszcze.
but my words are growin stronger
and my legs keep gettin l o n g e r
im like nobody else

- SO YOU CAN JUST GO -

!!! F * C K YOURSELF !!!
LVL 4 65 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W