#70
Niepewnie, ale wychyliła się z legowiska słysząc głos Łabędzia. No tak, sama go tu wołała. Sama go prosiła o przyjście, przez Ciemną Mordkę, co prawda, ale prosiła. Zaczynała żałować, bo tak naprawdę co miała mu powiedzieć? Znowu przepraszać za to, że jest tak beznadziejną terminatorką i nic nie potrafi dobrze zrobić? Bo co innego miała mu tak naprawdę do powiedzenia?

Jeszcze dwa, trzy razy przemyślała to, co chciała mu powiedzieć. Jeszcze czwarty, piąty raz, siedząc w ciszy i patrząc się tępo na rudzika którego mistrz przyniósł, Cykuta myślała nad tym, jak chciała wyartykułować swoją wypowiedź. Jaką decyzję chciała podjąć. To była w końcu ważna decyzja, prawda? Taka, którą... nie wiedziała, czy w ogóle chciałaby - lub mogłaby - zmienić.

- ... czy jeśli... zostanę mianowana wojownikiem, kiedyś... jeśli uznasz, że naprawdę się nadaję. Czy jest szansa, abym... nie wychodziła z obozu? A przynajmniej nie... sama. Na patrole tylko z kimś. Albo... mogę pomagać w obozie. Albo- opiekunowie, matki, nie muszą siedzieć z kociętami w Chruśniaku c-cały czas, prawda? Mogłabym... z tą rangą, pomagać... inaczej. Przy legowiskach, na przykład. Tak?

Co miała robić, Łabędziu?

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W