#32
Uderzył mocno, był tego całkowicie pewny, jednak Szafirkowy Pyłek również mocno się trzymał i nie upadł na ziemię (ale przynajmniej zachwiał i stracił chociaż na moment równowagę, Skała nie zmarnował całkowicie swojego najmocniejszego możliwego ataku, już na samym początku).
Znalazł się z powrotem na ziemi, tym razem jednak tuż obok mistrza, co należało wykorzystać, nim wyprowadzi on swój własny atak. I tym razem terminator nie myślał właściwie wcale, klasyczne, proste ataki wydawały mu się być bardziej pewne od czegoś wymyślnego. Wystarczyło tylko włożyć w nie dużo siły i trochę szybkości, a powinny zadziałać idealnie. Dlatego też jego drugim ruchem było po prostu uderzenie w mordkę wojownika, jedną ze swoich łap. Bez pazurów, żeby wszystko było zgodne z regułami, ale i bez tego mogło to trochę zaboleć.


[roll=1d10+2]

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W