14.01.2023 19:55
Lodowaty sopel wbił się w Cykucie serduszko gdy kątem oka, unosząc wzrok sponad własnych łap na jedno uderzenie serce napotkała spojrzenie Łabędzia. Był smutny, był zszokowany i pewnie był nią zawiedziony ale nie potrafił tego przyznać wprost, prawda? Ona była zawiedziona sobą. Jak zawsze, to nie była żadna nowość. Pociągnęła nosem jeszcze raz, nerwowo ugniatając łapkami mech którym umościła sobie swoje legowisko.
- ... - otworzyła mordkę i zaraz znowu ją zamknęła, chwilę myślała, wzrokiem skanując otoczenie, jakby właśnie gdzieś wśród flory obozu miała znaleźć jakąkolwiek odpowiedź na to, co powinna teraz robić, mówić. - Okej. Zaufam... zaufam ci - bo właściwie, jaki inny miała wybór?
- ... możemy coś... przerobić, takiego... no, treningowego, jeśli masz czas. Nie chcę teraz chyba zostać... sama. I chcę... iść do przodu w edukacji, tak myślę - bo jak właśnie z Łabędziem ustaliła: chciała się przydać. Chciała spróbować.
- ... - otworzyła mordkę i zaraz znowu ją zamknęła, chwilę myślała, wzrokiem skanując otoczenie, jakby właśnie gdzieś wśród flory obozu miała znaleźć jakąkolwiek odpowiedź na to, co powinna teraz robić, mówić. - Okej. Zaufam... zaufam ci - bo właściwie, jaki inny miała wybór?
- ... możemy coś... przerobić, takiego... no, treningowego, jeśli masz czas. Nie chcę teraz chyba zostać... sama. I chcę... iść do przodu w edukacji, tak myślę - bo jak właśnie z Łabędziem ustaliła: chciała się przydać. Chciała spróbować.

4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W