#74
- Magiczne… Naprawdę musiało być piękne, gdy wszystkie klany się pod nimi zebrały. Albo taki widok na tereny z samej korony Czterech Dębów też musi być niesamowity, szczególnie nocą - dodał, rozmarzając się trochę. W głowie pojawił mu się taki piękny widok, łaciaty stojący na samym szczycie a dookoła roztaczają się cztery klany oświetlone wyłącznie przez światło księżyca. Na marzeniach się pewnie skończy, bo po pierwsze kocurek nie umiał i bał się wspinać, po drugie wycieczki o zmroku jakkolwiek pięknie by nie brzmiały były dla niego niebezpieczne i po trzecie musiałby wyciągnąć by z nim poszedł, bo nie ma mowy, że sam się odważy.
- Grzy… wacze? - zapytał, trochę zdezorientowany, spoglądając na brzozę. Uwielbiał korę tego drzewa, wyglądało bardzo podobnie do jego futerka, też białe z czarnymi plamkami! Tylko no, w porze Nagich Drzew niestety prezentowało się dość marnie w porównaniu do reszty pór.
Nazwy ważnych punktów podróży zapisywał w głowie, jednak dość szybko wylatywały z niej. Zmęczenie dawało mu się powoli we znaki, a łapy z każdą chwilą stawały coraz cięższe. No i by jeszcze by młody nie miał za łatwo, to czekała ich przeprawa przez ten okropny żwir. Łaciaty spojrzał pod łapy i hmm nazwa Kamienisty Brzeg zdecydowanie pasowała… Ciekawe czy inne klany też miały tak okropnie podczas patroli, czy to ich Rzeka była tak niefajnie wyjątkowa…
‧₊˚❀ ༉‧₊˚.
how long have I been out of town?
'cause sometimes I wonder if I had kissed her
how different life would be right now
I smile when I cry to hide what I felt

xxx
"I'm doin' fine"
speak for yourself

xxx
I should've just asked for help

xxx
LVL 5 215 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W