#46
Ta sama pora i to samo miejsce a Dębowa Łapa, tak jak wcześniej, już na mistrza czekała. Obudziła się gdy było jeszcze ciemno, ale gdy obóz budził się do życia. Czekała. Musiała być pierwsza, musiała udowodnić, że jest najlepsza.

Więc w momencie w którym Zawilcowy Gaj znalazł-a-o się na Kocim Grzbiecie, Kora już tam siedziała, odmrażając sobie zadek. Zawilec przyszł-a-o niedługo po niej samej.

- Dobry - przywitała się krótko. - To co dzisiaj?
but my words are growin stronger
and my legs keep gettin l o n g e r
im like nobody else

- SO YOU CAN JUST GO -

!!! F * C K YOURSELF !!!
LVL 4 65 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W