03.02.2023 19:57
Dreptał tuż przy bracie, trochę słuchając, ale trochę oczy mu odchodziły na bok, przyglądając się drzewom i pobliskim krzaczkom. Piękno pory nagich drzew naprawdę zachwycało młodego, na tyle że oczami wyobraźni wspinał się po drzewach za okolicznymi wiewiórkami, które szukały pożywienia jeśli nie zrobiły odpowiednich zapasów porę wcześniej. Słowa Szafirkowego Pyłku trafiały do uszu czarnego, ten rejestrował co drugie słowo i, zdając się na swoją podzielność uwagi, łączył kropki żeby zdania miały jakiś sens. Wydawało mu się to wszystko dość logiczne, choć przy mowie o medykach trochę odleciał. Jasne, medycy byli ultra ważni, ale jednak nie był to temat, który interesował Szczerbatka. Nie widziało mu się leczenie innych kotów czy zbieranie ziółek po lesie, kiedy mógł po nim hasać. Spojrzał się na brata, gdy ten skończył mówić. - Whszhsystkho jhashne - pokiwał głową, próbując potwierdzić werbalnie zrozumienie materiału.

11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W