Szczerze mógł przyznać, że... tego się nie spodziewał. Może to głupota, że odrzucił na bok możliwe niepowodzenia, ale gdyby Szpon na nie zawsze zwracał uwagę, nie byłby sobą. Stąd atak był szokiem, który zdążył skomentować głośnym wrzaskiem, idealnie na moment po tym gdy ptaszor rozciął skórę na jego grzbiecie. Zabolało, paskudnie, jak nigdy przedtem. Nie teraz był chyba jednak czas na skupianie się na tym, że coś go boli, szczególnie że zaraz... Kora przyszła mu pomóc!!! Ulga, swego rodzaju, wypełniła go na parę krótkich sekund, nim sam postanowił zaatakować. Jego ruch był prosty - miał zamiar wydrapać puchaczowi oczy.
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W