01.04.2023 09:32
Również się cieszyła, że jej odpowiedź okazała się być całkiem dobra. Nawet jeśli nie powiedziała wszystkiego, co by mogła, nie było tak źle. Może i na tym etapie nie spodziewała się zupełnie, żeby wujek miał zareagować jakoś źle, gdyby czegoś nie potrafiła, ale mimo to odczuwała niepokój, myśląc, że taka sytuacja mogłaby nastąpić. A żeby nie miała miejsca w przyszłości, po raz kolejny spróbowała jak najlepiej zapamiętać całe uzupełnienie informacji, które miał do przekazania Łabędzia Gwiazda.
Poza tym również nie zmieniało się w jej zachowaniu zbyt wiele, nawet jeśli zaczynała już odczuwać pewne zmęczenie tak długą wycieczką. Nigdy wcześniej przecież nawet nie wychodziła poza Obóz, a teraz zwiedzali taki duży kawałek terenów, nie było to coś, do czego czułaby się przyzwyczajona. Dalej jednak kroczyła przed siebie, oglądając kolejne, nie widziane wcześniej punkty charakterystyczne, takich jak Samotny Kamień.
- Tak. Nie pójdę nigdzie daleko. – zapewniła i naprawdę nie zamierzała tego robić, bo odejście od mistrza na więcej niż kilka kroków już było doświadczeniem niezbyt przyjemnym. Jednak póki pozostawał w zasięgu wzroku, może mogła chociaż trochę obejrzeć Cztery Dęby.
Dalej gdzieś z tyłu jej głowy pozostawała myśl o spotkaniu kogoś z innego klanu. W zasięgu wzroku żadnego kota poza ich dwójką nie było widać, więc szanse na to wciąż bardzo niewielkie. Jednak nawet bez nich, może było co tam zobaczyć. O wchodzeniu na drzewa, na szczęścia dla Łabędzia, nawet nie pomyślała, chodzenie tu po ziemi i tak było dla niej wystarczającą ilością atrakcji. Przeszła kawałek wokół, przyglądając się wszystkiemu, co rzuciło się jej w oczy, w żadnym momencie dla pewności nawet nie zbliżając się do innych granic na bliżej, niż kilka kroków.
- Możemy iść dalej. – oznajmiła, gdy po chwili uznała, że już wystarczy jej zwiedzania.
Poza tym również nie zmieniało się w jej zachowaniu zbyt wiele, nawet jeśli zaczynała już odczuwać pewne zmęczenie tak długą wycieczką. Nigdy wcześniej przecież nawet nie wychodziła poza Obóz, a teraz zwiedzali taki duży kawałek terenów, nie było to coś, do czego czułaby się przyzwyczajona. Dalej jednak kroczyła przed siebie, oglądając kolejne, nie widziane wcześniej punkty charakterystyczne, takich jak Samotny Kamień.
- Tak. Nie pójdę nigdzie daleko. – zapewniła i naprawdę nie zamierzała tego robić, bo odejście od mistrza na więcej niż kilka kroków już było doświadczeniem niezbyt przyjemnym. Jednak póki pozostawał w zasięgu wzroku, może mogła chociaż trochę obejrzeć Cztery Dęby.
Dalej gdzieś z tyłu jej głowy pozostawała myśl o spotkaniu kogoś z innego klanu. W zasięgu wzroku żadnego kota poza ich dwójką nie było widać, więc szanse na to wciąż bardzo niewielkie. Jednak nawet bez nich, może było co tam zobaczyć. O wchodzeniu na drzewa, na szczęścia dla Łabędzia, nawet nie pomyślała, chodzenie tu po ziemi i tak było dla niej wystarczającą ilością atrakcji. Przeszła kawałek wokół, przyglądając się wszystkiemu, co rzuciło się jej w oczy, w żadnym momencie dla pewności nawet nie zbliżając się do innych granic na bliżej, niż kilka kroków.
- Możemy iść dalej. – oznajmiła, gdy po chwili uznała, że już wystarczy jej zwiedzania.
![]() |
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings Barren curtains that you're weaving Like the stories that you keep inside your head She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say |
9
Siła
S
21
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
