Aha, totalnie nie pomyślałby nawet, że wybierze się na granicę z Wichrem tak po prostu. Czemu? Bo dosłownie nie miał tu interesów. Ani znajomych, ani wrogów... miał jedną rekomendację ze strony Skały, o jakiejś tam kotce, czy coś... ale nie pamiętał nawet za dobrze o co chodziło. Czyli innymi słowy, szedł tu na ślepo. Ale z dobrym humorem, bo nie wierzył że trafi na kompletnego gbura czy jakiegoś zafukanego typka, co tylko by szukał powodów do bójki.
Spacerek skończył się w okolicy granicy, gdzie w końcu... ho, zobaczył jakiegoś kota! I w oddali innego, więc patrol, najpewniej... ale, ale, skoro ktoś jest przy granicy, wypadało zagadać.
- SIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEMAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAANKOOOOOOOOO!!! JAK TAM ZA GRANICĄ!!!!!!!!!! - ryknął jej... praktycznie w mordę, bo ile ich dzieliło, sztuczna kreska zapachowa? No, ale miał pewność, że go słyszy przez tą barierę smrodku! - Szpon jestem, jak tam leci życie co??? U mnie nudy totalne to uznałem, że sobie wpadnę i może kogoś poznam, no i proszę, jak masz - poznaję kogoś, jak ci mówią? Na patrol się nabiłem, czy ta przypadkiem sobie tutaj spacerujesz, też żeby sobie kogoś poznać, he??
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W