#24
Nie zależało jej na tym, by tu i teraz zobaczyć potwora, więc nie potrzebowała być jakoś specjalnie zachęcaną do kontynuowania spaceru, ale... Krzyk to wiedziała, co powiedzieć. Roztworzyła żółte ślepia, słysząc o Klanie Rzeki – i aż przyspieszyła kroku, chcąc czym prędzej przekonać się na własnych nozdrzach, czy faktycznie już z daleka będzie pachnieć rybą. No i... chyba coś w tym było albo miała dar przekonywania samej siebie.
Kiedy pomagała mamie w polowaniach, było już na tyle zimno, że wszelkie płazy zdecydowały się pójść spać – z przyjemnością więc nasłuchiwała żabiego rechotu, starając się też dojrzeć jakiegoś osobnika pomiędzy kamieniami; niestety, bezskutecznie. Idąc dalej, stopniowo oddalały się od szumiącej Rzeki, aż znalazły się wśród wysokich traw.
– Fajnie! Chociaż szkoda, że nie możemy podejść bliżej też tej wody. Klan Rzeki to wiedział, jak się ustawić! Ale nie ma co, na pewno złapię ci jakąś płoteczkę w Czarnym Ogonie! – wymruczała z przekonaniem, ocierając się o Krzyk. – Ale fajny taki spacerek. Miło wreszcie rozprostować kości!

 
 
 
 
 
⋆・゚𓂃✧・゚*
well she got her mommy's car

seems she forgot all about the library
like she told her old woman now
 
 
 
 
 
 
 
and with the radio blasting
goes cruising just as fast as she can now
and she'll have fun fun fun
*𓂃❇・゚‧₊✧
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W