#34
Przez ostatnie parę dni nadwyrężała łapy, ale wcale jej to nie przeszkadzało – ba, bawiła się wręcz wyśmienicie, zwiedzając klanowe tereny w towarzystwie Krzyk. Znalazła nowe, pięknie pachnące kwiaty, wyczaiła jakąś ciekawie pachnącą norę, ubrudziła futro i wdepnęła w ogon porzucony przez jaszczurkę... i wiele, wiele więcej! Tego jednak dnia miała sama przyjść na Wyjące Wzgórza, gdzie już wyczekiwała na nią przyjaciółka.
– Hejka! – wymruczała, uśmiechając się szeroko. – Jak możesz się domyślić, bo humor mi dopisuje, a moje uszy są w jednym kawałku – na szczęście nie wpadłam na żadnego lisa.
Mogłaby wykorzystać pierwszą samotną wyprawę i nastawić każdy kłaczek Krzykowego futra, zmyślając przeraźliwe niebezpieczeństwa, które kryły się w mijanych przez nią krzakach, ale jakoś tak wolała przejść od razu do rzeczy.
– To co dzisiaj robimy? – spytała, przechylając głowę.

 
 
 
 
 
⋆・゚𓂃✧・゚*
well she got her mommy's car

seems she forgot all about the library
like she told her old woman now
 
 
 
 
 
 
 
and with the radio blasting
goes cruising just as fast as she can now
and she'll have fun fun fun
*𓂃❇・゚‧₊✧
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W