04.07.2023 13:13
Zanim Bród doczołgał się na trening minęło jednak wiele księżyców. Miał go zacząć zaraz po swojej ceremonii ale zamiast tego nie był w stanie wypełznąć z legowiska i wkrótce go przeniesiono znowu do lecznicy, gdzie leżał i leżał i się nudził. To był paskudny rodzaj nudy, wypełniony godzinami gapienia się w sufit i delirium obdarowującym go obficie wizjami których nie chciał widzieć. Wizje te były zwyczajnie dziwne, nieprzyjemne, sprawiały, że czuł się markotny i zmęczony.
Ale w końcu nadszedł ten dzień gdy Rybiołowi Lot pozwoliła mu opuścić lecznice. Był dość silny by zająć się czymkolwiek, chociażby stawianiem pierwszych kroków poza obóz. Sam odnalazł swojego "mistrza", tego kocura od siedmiu boleści który zwyczajnie zdawał się go nie lubić, i zarządził, że w końcu zaczynają trening. I faktycznie kolejnego dnia pojawił się na Kocich Grzbietach, zupełnie niezadowolony z gorąca, rozglądając się gdzie ta koścista wywłoka może się podziewać.
Ale w końcu nadszedł ten dzień gdy Rybiołowi Lot pozwoliła mu opuścić lecznice. Był dość silny by zająć się czymkolwiek, chociażby stawianiem pierwszych kroków poza obóz. Sam odnalazł swojego "mistrza", tego kocura od siedmiu boleści który zwyczajnie zdawał się go nie lubić, i zarządził, że w końcu zaczynają trening. I faktycznie kolejnego dnia pojawił się na Kocich Grzbietach, zupełnie niezadowolony z gorąca, rozglądając się gdzie ta koścista wywłoka może się podziewać.
10
Siła
S
4
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W