21.08.2023 17:49
XXXXWieczorna pora stała się jego ulubioną ostatnimi księżycami. Słońce powoli zachodziło, robiło się chłodniej, dzięki czemu mógł w spokoju przebywać na nieosłoniętej drzewami i krzewami przestrzeni, nie obawiając się, że przegrzeje organizm. Po patrolu wzdłuż Gromowej granicy, postanowił zatrzymać się na chwilę przy Czterech Dębach, aby odpocząć i zregenerować siły, przy okazji skorzystać z czasu tylko dla siebie. Znalazł pojedynczy głaz, na którego wskoczył zwinnym susem, by mieć lepszy widok na ewentualne inne koty lub, nie dajcie Gwiezdni, drapieżniki, choć wątpił, że spotka je właśnie w tym miejscu. Przysiadł na zadku, zajmując się czyszczeniem łap z kurzu i pyłu, jaki osiadł się na nich po kontakcie z wysuszoną na wiór ziemią i poszyciem lasu.
szpon
szpon
KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze
NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE
「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie
ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W