XXXX– Mhm, jak już będzie mianowany to mu pogrratuluję, ale może do tego czasu jeszcze się spotkacie i sam ci się pochwali – stwierdził. Ciekawe w sumie, że Grad miał takiego znajomego w Rzece. Niedźwiedź w sumie nigdy nie zastanawiał się nad tym, jakby to było mieć faktycznie przyjaciół, czy chociaż kolegów poza Klanem, według niego lepiej było do czegoś takiego nie dopuszczać, a trzymać resztę na dystans, bo w razie jakiegoś konfliktu... cóż, musieliby stanąć po przeciwnych frontach, a krzywdzenie swoich przyjaciół brzmiało okropnie. Na samą taką myśl robiło mu się niedobrze. Ale z drugiej strony, nie słyszał o żadnych konfliktach czy poważnych problemach pomiędzy Klanami, więc może zawieranie takich znajomości nie byłoby znowuż takim złym pomysłem?
XXXX– A właśnie, nie boicie się, że was nurrt porrwie podczas pływania? My mamy u siebie mały strrumyk i jest dość... szybki, więc domyślam się, że taka rzeka to jest o wiele barrdziej zdrradliwa – zapytał. Oczywiście, wiadomo, że takich nowicjuszy raczej się nie puszczało na sam środek rzeki, ale może Rzeczniacy mieli jakieś sposoby na okiełznanie pędzącego nurtu? Mając tak wiele wody dookoła siebie musieli wymyśleć jakieś sposoby na radzenie sobie w niebezpiecznych sytuacjach, nie wierzył, że nie.
XXXX– Dlatego trzeba uważać, jak się chodzi po bagnach. I stawiać łapy ostrrożnie, najpierrw lekko, żeby wyczuć powierzchnie, ale w sumie to nie będę tłumaczyć, za dużo by tego było. O wiele lepiej nam idzie wspinanie się po drzewach – wyjaśnił mu pobieżnie, bo rozwodzenie się na temat tego, jak poprawnie poruszać się po bagnach i mokradłach, to temat dość rozległy i dla kota z Klanu Rzeki raczej niekoniecznie przydatny do przyswojenia. – No cóż, nic z tym nie zrrobimy, jedyne co, to pozostaje nam czekać na porrę opadających liści, nie? I mnóstwo kałuż dookoła, sam już nie wiem, co gorrsze – mruknął, krzywiąc się lekko na myśl o chlapie i okropnej, szarej pogodzie, która przyprawiała o beznadziejne samopoczucie i wiecznie brudne od błota łapy.

KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze

NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE

「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie

ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W