#80
Pokiwała głową. Jeśli nagle najdzie ją jakieś olśnienie i wpadnie na idealne imię dla siebie, być może spróbuje je zaproponować. W tym samym momencie, w którym zdecyduje się na ostateczną rozmowę o tym, kim planowała zostać w przyszłości. Czyli w czasie zupełnie jeszcze określonym, ale na pewno nie będącym akurat tą chwilą. Dlatego nie zostały jej na teraz żadne następne, warte zadania pytania.
- Możemy wracać. – stwierdziła, chwytając już w pyszczek jedną ze złowionych przez siebie ryb. To uniemożliwiało jej już dalsze mówienie, co w tym przypadku, jeśli wujek zrobi to samo, było w jakiś sposób uspokajające. Bo nawet jeśli starała się ten temat wciąż omijać, odrobinę obawiała się przez cały czas, że Łabędzia Gwiazda sam spyta o to, czy cieszyła się na swoja nadchodzącą ceremonię. A wtedy całkiem możliwe, że nie dałaby rady kłamać czy ukrywać wszystko, o czym myślała.
Najwyraźniej jednak nie miało się to teraz wydarzyć i mogła zamiast tego pomyśleć o tym, że przynajmniej łowienie ryb poszło jej całkiem nieźle.

// zt
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe

They will die and be afraid
Mother, tell me so I say

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
21
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W