03.12.2023 23:34
Uśmiechnęła się do kocurka, dziękując za komplement. Chociaż przywykła do Wyderki i tak też preferowała być nazywaną, to wojownicze imię również jej się podobało – znacznie bardziej od terminatorskiego, sprawiającego wrażenie, jakby cały Klan patrzył jej na łapy. Powinni mieć więcej zaufania do młodych kotów! Nie zwerbalizowała swojej myśli, a uniosła brew, słysząc nieszczególnie zabawny żarcik – i chociaż kocurek zaraz spoważniał, to Wyderka niekoniecznie.
— No nie wiem... — wymamrotała, spoglądając przed siebie. Jak nie "kretynie", to może... — Pasuje mi do ciebie Pszczółka, co ty na to? Masz... podobną energię. Do pszczoły.
Bo na pewno nie chodziło jej o to sformułowanie z pszczołami w mózgu. Absolutnie!
Biedronkowa Łapa chyba również czuła się bezużyteczna, gdy musiała po raz kolejny przesiadywać w lecznicy – bo będąc chorą, bliżej jej było do "darmozjada" niż "dobrego wojownika". No. Chyba. Wyderka nie bawiła się w "darmozjadów" i "dobrych wojowników" – i nie była to jedyna różnica między kotkami. Córka Żbikopręgiej była również nieco zbyt sztywna i formalna, a do tego przeszkadzały jej wszelkie psoty, przez co nie były szczególnie blisko. Mimo to pstrokata darzyła starszą szylkretkę pewnego rodzaju sentymentem – Biedronka była w końcu jednym z pierwszych kotów, które poznała po dołączeniu do klanu. Ale potem zaginęła, a Wyderka nawet nie pamiętała przed iloma księżycami... Nerwowo machnęła ogonem, by zaraz zwrócić uśmiechnięty już pysk w stronę Chaosu – szczęśliwie punktem zaczepienia nie była nudna teoria, a walka i polowanie. Można było oderwać myśli od nieprzyjemnych wspomnień.
— Skoro już pokazuję ci Wyjące Wzgórza, no to dzisiaj nauczymy się walczyć. Wiesz coś? Albo masz jakieś swoje przemyślenia, którymi chciałbyś się podzielić? Jak nie, to luz, nie bój żaby.
— No nie wiem... — wymamrotała, spoglądając przed siebie. Jak nie "kretynie", to może... — Pasuje mi do ciebie Pszczółka, co ty na to? Masz... podobną energię. Do pszczoły.
Bo na pewno nie chodziło jej o to sformułowanie z pszczołami w mózgu. Absolutnie!
Biedronkowa Łapa chyba również czuła się bezużyteczna, gdy musiała po raz kolejny przesiadywać w lecznicy – bo będąc chorą, bliżej jej było do "darmozjada" niż "dobrego wojownika". No. Chyba. Wyderka nie bawiła się w "darmozjadów" i "dobrych wojowników" – i nie była to jedyna różnica między kotkami. Córka Żbikopręgiej była również nieco zbyt sztywna i formalna, a do tego przeszkadzały jej wszelkie psoty, przez co nie były szczególnie blisko. Mimo to pstrokata darzyła starszą szylkretkę pewnego rodzaju sentymentem – Biedronka była w końcu jednym z pierwszych kotów, które poznała po dołączeniu do klanu. Ale potem zaginęła, a Wyderka nawet nie pamiętała przed iloma księżycami... Nerwowo machnęła ogonem, by zaraz zwrócić uśmiechnięty już pysk w stronę Chaosu – szczęśliwie punktem zaczepienia nie była nudna teoria, a walka i polowanie. Można było oderwać myśli od nieprzyjemnych wspomnień.
— Skoro już pokazuję ci Wyjące Wzgórza, no to dzisiaj nauczymy się walczyć. Wiesz coś? Albo masz jakieś swoje przemyślenia, którymi chciałbyś się podzielić? Jak nie, to luz, nie bój żaby.
| ⋆・゚𓂃✧・゚* well she got her mommy's car seems she forgot all about the library like she told her old woman now |
![]() |
and with the radio blasting goes cruising just as fast as she can now and she'll have fun fun fun *𓂃❇・゚‧₊✧ |
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
