10.12.2023 16:32
- No, zobaczymy. Nie mogę niczego obiecać, ale postaram się nie skończyć jako obiad dla jakiegoś psa. - odpowiedziałem, równie żartobliwie co terminatorka. Cóż, moja rodzina słynęła z umierania w dość dramatyczny sposób. Kora, Zmierzch, ojciec. Ja jednak nie planowałem dokonywać żywota w najbliższym czasie, w szczególności teraz, gdy oprócz swojej własnej rodziny miałem na swoich barkach część odpowiedzialności za klan.
- Spróbujemy zrobić tak, żeby do tego nie doszło, dobra? Nie jestem w formie, żeby cię ratować jak zaczniesz się topić. - mruknąłem, uśmiechając się delikatnie do terminatorki. - Dobra, ale wracając do nauki. Zaczniemy sobie od polowania. Pokaż mi proszę, jak twoim zdaniem powinna wyglądać pozycja łowiecka. Nie martw się, jeśli ci nie wyjdzie, to nie jest takie proste. - poleciłem, uważnie się młodziczce przyglądając.
- Spróbujemy zrobić tak, żeby do tego nie doszło, dobra? Nie jestem w formie, żeby cię ratować jak zaczniesz się topić. - mruknąłem, uśmiechając się delikatnie do terminatorki. - Dobra, ale wracając do nauki. Zaczniemy sobie od polowania. Pokaż mi proszę, jak twoim zdaniem powinna wyglądać pozycja łowiecka. Nie martw się, jeśli ci nie wyjdzie, to nie jest takie proste. - poleciłem, uważnie się młodziczce przyglądając.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W