#25
- Czasem zwierzyna ucieka tak po prostu, nie z twojej winy, więc na to też musisz wziąć poprawkę. - mruknąłem. Nie na wszystko mieliśmy wpływ i warto to było zaznaczyć na samym początku, żeby kotka się później nie zamartwiała jak coś jej nie wyjdzie. To było normalne. - Też miałem siostrę o tym imieniu, wiesz? Przyjaźniła się z twoim tatą, zanim zdecydował się odejść. - dodałem, nieświadomie przybierając smutny uśmiech. Zmierzch... była wspaniałą siostrą. Miała swoje ambicje, plany. Marzyła o tym, żeby założyć rodzinę, a odeszła nim było jej to dane. Czy do jej pogorszonego stanu przyczyniło się złamane serce, a może po prostu taki był jej los? Ciężko powiedzieć, ale pustka po jej stracie była niewyobrażalna.
- Elegancko. Dodam jeszcze, że przy małych gryzoniach to słowo "wyczuje" ma trochę dwa znaczenia. Przez to, że są takie małe, są bardzo wrażliwe na drgania podłoża. Dlatego skradając się do nich musisz pamiętać o przeniesieniu ciężaru na tylne łapy, żeby twój krok był lżejszy niż normalnie. Na wiatr trzeba uważać zawsze, ale trop był dobry. - wyjaśniłem jedynie jedną kwestią i uśmiechając się do terminatorki zarządziłem: - W takim razie leć. Nie jestem w najlepszej formie więc zamiast kazać ci złapać po jednym okazie z każdego rodzaju zwierzyny, zadowolę się jeśli przyniesiesz mi chociaż dwie złapane ofiary. Musisz się wyrobić przed zmrokiem, bo czeka nas dziś jeszcze łowienie ryb.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W