#6
Szarpnął zjeżonym ogonem w odpowiedzi na podjudzanie mistrza. Oczywiście wiedział, że trening na wojownika wiąże się, chcąc nie chcąc - w jego przypadku nie chcąc - z nauką walki. Nie sądził jednak, że odbędą ją w takich okolicznościach, i to w pierwszy dzień treningu. Przez uderzenie serca zastanawiał się jeszcze, czy jest szansa, by jakoś się z tego wywinąć.

Nie było. Skalne Zbocze już przygotowywał na niego kolejny atak. Z trudem uchylił się przed następującym ciosem; łapa wojownika trąciła jego wąsy i świsnęła przy jego uchu - czy dawał mu fory? - tym samym dając młodszemu kotu małe okienko okazji na rewanż.

Nie widział siebie w roli kogoś, kto lubuje się w walce... ale skoro tak.

Spróbował naśladować gest mistrza, wycelowując zamachnięcie przednią łapą w jego policzek. On również schował pazury, dotychczas wbite w ziemię. Nie sądził, że byłby w stanie zrobić mu poważną krzywdę nawet, gdyby chciał, ale nie zamierzał podejmować ryzyka.


[roll=1d10+2]
xxx
[Obrazek: cL0Q0X2.png]
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W