24.03.2024 23:47
Stracenie łapy... kurczę, to brzmiało strasznie. Bo o tyle, o ile rodząc się bez niej byłoby się do tego przyzwyczajonym - a przynajmniej tak zdawało się Kasztanowej Łapie - tak kiedy się ją nagle utraciło... cóż, czekoladowy terminator zdecydowanie nie miał ochoty się przekonywać, jak by to było. Pokręcił delikatnie głową na sugestię Patyka, uśmiechając się jednak przy tym uprzejmie. Był bardzo ciekawy, nie zamierzał jednak osobiście poruszać takiej kwestii z prawie że obcym mu Wierzbowym Pędem, który mógł być na tym punkcie szczególnie wyczulony. Oszroniony Patyk to co innego, w końcu był jego synem.
No, to dobrnęli do końca rang. Bardzo gładko i przyjemnie im to szło, w jego opinii.
- Żadnych pytań, wszystko jasne - odmiauknął jedynie w odpowiedzi. Nic więcej nie miał do dodania, a co do dalszych planów, zdawał się w pełni na swojego mentora.
No, to dobrnęli do końca rang. Bardzo gładko i przyjemnie im to szło, w jego opinii.
- Żadnych pytań, wszystko jasne - odmiauknął jedynie w odpowiedzi. Nic więcej nie miał do dodania, a co do dalszych planów, zdawał się w pełni na swojego mentora.
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W