***

Już od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad tym, czy rozmawiać ze swoim mistrzem. Nie zamieniliśmy słowa chyba ani razu odkąd wyruszyliśmy do Szepczącej Sadzawki. Odczuwałam szacunek do Krwawnika, był tym, który pozwolił mi wspiąć się na szczyt. Nie uważałam się za gorszą od niego, ale miałam też na tyle rozumu, aby wiedzieć, że kocur miał większe doświadczenie niż ja. Cieszył się uznaniem. Szczerze powiedziawszy to potrzebowałam po prostu rozmowy z kimś kompetentnym. Chociaż Bóbr tego nie wiedział - ponieważ nie pozwoliłam mu tego odczuć - to wciąż żywiłam uraz co do tego, co zrobił na ceremonii. Zawiódł mnie.
Gdy doszłam na granicę, udało mi się trafić na patrol. Poprosiłam więc grzecznie jednego z jego członków, czy mógłby zapytać białego medyka, czy chciałby porozmawiać. Jednocześnie zaznaczyłam, iż nie jest to pilne, więc jeśli nie miał akurat czasu to nie zamierzałam go ściągać niepotrzebnie. Teraz pozostało mi po prostu czekać - albo na kota z odmową albo Krwawnika.
XVI. XIII. XV
LVL 4 80 / 300
MedLVL 6 169 / 900
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W