30.03.2024 20:57
Poeta jeszcze nie rozstrzygnął, jak ma się czuć z powierzoną mu rolą i póki nie zostanie zmuszony lub nie znajdzie odpowiedniej chwili wolnego, zdecydował się to odłożyć na jeszcze odleglejszą chwilę.
W jego życiu zmieniło się tyle, że miał chęci krzyczeć z radości. Ozdrowiał całkowicie, niedługo będzie musiał porozmawiać z Patykiem i siostrą odnośnie jego nowej roli, a także powoli zaczął przyszykowywać sobie własne gniazdko w królikarni. Zatrzymał się na chwilę i powtórzył sobie to słowo jeszcze raz. Królikarnia. Jego nowy dom, jego legowisko na wieczność.
Jako że był jeszcze świeżym terminatorem medyka, dopiero powoli był wdrażany w system medyczny ich Klanu. I dzisiaj, jak dowiedział się od swojego ~nowego luźnego ziomka~ Cisa, odbędzie się pierwszy dzień jego treningu medycznego. To dobry znak. Po pierwsze, wreszcie zacznie się spełniać, po drugie, wreszcie będzie to trening o niesamowitej regularności.
Rozdał ze swoim mistrzem pożywienie dla rannych, przedstawiając się uprzejmie każdemu napotkanemu kotu i uważnie wysłuchał propozycji odnośnie zamknięcia się na cały dzień w składziku. Poeta na myśl o słońcu miał nadzieję wyjść i poznać liście w dziczy, jednak cóż, Cis widocznie znał lepsze metody nauczania.
- Tak - Poeta przeciągnął się i z zapałem zamachał ogonem. - Czuję się gotowy na wiedzę o roślinach i ziołach.
W jego życiu zmieniło się tyle, że miał chęci krzyczeć z radości. Ozdrowiał całkowicie, niedługo będzie musiał porozmawiać z Patykiem i siostrą odnośnie jego nowej roli, a także powoli zaczął przyszykowywać sobie własne gniazdko w królikarni. Zatrzymał się na chwilę i powtórzył sobie to słowo jeszcze raz. Królikarnia. Jego nowy dom, jego legowisko na wieczność.
Jako że był jeszcze świeżym terminatorem medyka, dopiero powoli był wdrażany w system medyczny ich Klanu. I dzisiaj, jak dowiedział się od swojego ~nowego luźnego ziomka~ Cisa, odbędzie się pierwszy dzień jego treningu medycznego. To dobry znak. Po pierwsze, wreszcie zacznie się spełniać, po drugie, wreszcie będzie to trening o niesamowitej regularności.
Rozdał ze swoim mistrzem pożywienie dla rannych, przedstawiając się uprzejmie każdemu napotkanemu kotu i uważnie wysłuchał propozycji odnośnie zamknięcia się na cały dzień w składziku. Poeta na myśl o słońcu miał nadzieję wyjść i poznać liście w dziczy, jednak cóż, Cis widocznie znał lepsze metody nauczania.
- Tak - Poeta przeciągnął się i z zapałem zamachał ogonem. - Czuję się gotowy na wiedzę o roślinach i ziołach.
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerze to mało mnie to bawi kto się śmieje ten się śmieje ostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy a w realnym świecie są inne zasady. |
![]() |
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia wierz mi, mam sezon doświadczenia. hejter, hejter, kogo my tu mamy? jestem niewielki, ale ty jesteś mały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek |
A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: pBh6uZU.png]](https://i.imgur.com/pBh6uZU.png)